Teraz jest Cz 24 sie, 2017 00:54


Użyteczność MRAP-ów

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Blackburn

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1437
  • Dołączył(a): Cz 15 lip, 2010 11:36
  • Lokalizacja: Raz tu, raz tam...

PostŚr 10 sie, 2011 10:13

Chciałem Cię sprowokować do dyskucji o USA<>UE, co poniekąd się udało, ale jak zauważyłeś politykowanie nie w tym wątku trolololo.
Offline
Avatar użytkownika

Foka

Moderator

Moderator

  • Posty: 1251
  • Dołączył(a): So 19 mar, 2011 23:43
  • Lokalizacja: 3CT

PostŚr 10 sie, 2011 11:25

strzelak napisał(a):
PS Nie skomentujesz ostatniej zawieruchy w budżecie tego "bogatego państwa"? :)

"Amerykańskie media podkreślają, że kraj zmierza do finansowej katastrofy, bo zabraknie pieniędzy na płacenie najważniejszych świadczeń. [...] Po 2 sierpnia Ameryce grozi niewypłacalność."

Są tak bogaci, że nie mogą zdecydować co zrobić z tą kupą szmalu :grin:
No mają problemy ekonomiczne, Europa też ma, wynika coś z tego?
Po pierwsze USA mają większe niż EU albo 90% krajów Unii. W Europie zaledwie kilka krajów miało problemy na poziomie bankructwa, cała reszta trzyma się nieźle. Po drugie zastosowałeś argument "a u was biją murzynów" - jeszcze kilka postów temu przekonywałeś, że USA to bogaty kraj, bez problemów finansowych, zdolny do finansowania badań, zbrojeń i operacji wojskowych.
Rule #2: Double tap!
Offline

tom3kb

Major

Major

  • Posty: 523
  • Dołączył(a): Pt 04 mar, 2011 07:35
  • Lokalizacja: Sieradz

PostŚr 10 sie, 2011 14:27

Patrzę na tytuł tematu "Użyteczność MRAP-ów", czytam ostatnie posty, a tu się prawie jak na zajęciach z ekonomii/przedsiębiorczości poczułem ;) :D
Offline

strzelak

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 192
  • Dołączył(a): So 10 lut, 2007 23:54
  • Lokalizacja: who cares!!!

PostŚr 10 sie, 2011 16:11

Po pierwsze USA mają większe niż EU albo 90% krajów Unii. W Europie zaledwie kilka krajów miało problemy na poziomie bankructwa, cała reszta trzyma się nieźle. Po drugie zastosowałeś argument "a u was biją murzynów" - jeszcze kilka postów temu przekonywałeś, że USA to bogaty kraj, bez problemów finansowych, zdolny do finansowania badań, zbrojeń i operacji wojskowych.


Owszem USA mają problemy gospodarcze, jednocześnie są zdolni do finansowania badań, zbrojeń i operacji wojskowych. Co prawda nie w takim stopniu jak sprzed kryzysu, ale wciąż mają te zdolności większe niż reszta świata.

I zakończmy to tym optymistycznym akcentem.

Chciałem Cię sprowokować do dyskucji o USA<>UE, co poniekąd się udało, ale jak zauważyłeś politykowanie nie w tym wątku trolololo.


Tzn. dyskusji o czym? O tym że Europa miałaby dać radę potędze militarnej USA? Czy coś w tym stylu? Pewnie takie chore fantazje mają co niektórzy biurokracji w Brukseli, a rzeczywistość swoje i siły zbrojne państw Europejskich słabną i to dosłownie, świetny przykład to Wielka Brytania, z floty 400 czołgów zostanie 135 (reszta złomowana) z czego sprawnych szacuje się będzie nie więcej niż 45 sztuk... Niemcom i Francji zostanie po około 300 sztuk, trochę to niepoważne że siły zbrojne takich państwa będą na poziomie... Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, albo i gorzej.

W zasadzie można te działania zrozumieć, problemy gospodarcze, więc kierunek w stronę obrony kolektywnej tylko że... to się nie uda, bo skoro są problemy gospodarcze, nie ma pieniędzy na zbrojenia to jakim cudem wprowadzone zostanie do wszystkich armii europejskich to samo uzbrojenie, inne wyposażenie, te same procedury, systemy łączności i dowodzenia, pomijam fakt że Francuzi nie zgodzą się nigdy aby używać uzbrojenia Niemieckiego i vice versa, a Brytyjczycy też swą dumę mają i nie pozwolą by rozkazywał im Francuz. :twisted:

Także oczywiście, pod niebieskim sztandarem możemy sobie próbować konkurować z USA tylko po co? Europa to polityczny i militarny karzeł który karłowacieje z każdym rokiem, USA może i ma problemy, może nawet w przyszłości być numerem 2 w kwestii gospodarki po Chinach, ale nadal będzie militarnym numerem 1, lata doświadczeń robią swoje a Chiny nie zamierzają się tak zbroić ani tym bardziej wysyłać wojska przeciw każdemu nieposłusznemu, zresztą Amerykanie obecnie mają podobne tendencje w polityce, świetny przykład to Libia, jak się okazało że Senat jest na Obamę dosłownie, i przepraszam za wyrażenie, wkurwiony, to nagle lotnictwo bardzo wycofało się z uczestnictwa w misji.

Zabawne, ale na nowego światowego żandarma aspiruje ów polityczny i militarny karzeł zwany UE, o czym świadczą obecne zapędy europejskich polityków, Libia już nie wystarczy, co niektórym już do Syrii by się chciało lecieć tudzież płynąć.

Ale jak już wspominałem, darujmy sobie politykę, każdy ma inny pogląd i nie dogadamy się. Wolę rozmawiać na tematy bardziej neutralne jak uzbrojenie, zresztą jest to nawet ciekawsze.
SEMPER FI
Offline
Avatar użytkownika

Blackburn

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1437
  • Dołączył(a): Cz 15 lip, 2010 11:36
  • Lokalizacja: Raz tu, raz tam...

PostŚr 10 sie, 2011 19:40

strzelak napisał(a):Tzn. dyskusji o czym? O tym że Europa miałaby dać radę potędze militarnej USA? Czy coś w tym stylu? Pewnie takie chore fantazje mają co niektórzy biurokracji w Brukseli, a rzeczywistość swoje i siły zbrojne państw Europejskich słabną i to dosłownie, świetny przykład to Wielka Brytania, z floty 400 czołgów zostanie 135 (reszta złomowana) z czego sprawnych szacuje się będzie nie więcej niż 45 sztuk... Niemcom i Francji zostanie po około 300 sztuk, trochę to niepoważne że siły zbrojne takich państwa będą na poziomie... Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, albo i gorzej.


Dobrz, że nie mam zamiaru ciągnąć tego dalej, bo chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. NIkt tu nie piał, że Europa nadrobi ze wszystkim, bo jak wspominałem było wiele wydarzeń historycznych, które zaprzepaściły szansę dorównania USA. Poleciłem, Ci literaturę, w której dowiesz się o co mi chodzi w tej kwestii. Z mojej strony tyle, dziękuję.
Poprzednia strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron