Teraz jest Cz 27 lip, 2017 18:17


Wojsko Polskie

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

żuker

Major

Major

  • Posty: 517
  • Dołączył(a): Wt 22 lut, 2005 18:40
  • Lokalizacja: Naugatuck CT; USA

PostPt 26 maja, 2006 21:46

Sjojok ma niestety częściowo rację. Nie udokumentujesz tego, trzeba tu pomieszkać. żydzi żyją tutaj jak królowie, mają wielkie wille i drogie samochody. Tylko że otwarcie się o tym nie mówi. Dużo ludzi w senacie ma korzenie żydowskie, lub jest żydami. I jeśli chodzi o sprawy Izraela to zawsze wygrają.
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPt 26 maja, 2006 21:59

To się troszke wymyka z pod kontroli, za dużo tutaj stereotypów, a troszke za malo zdrowego rozsądku :neutral:
Pochodzenie nie jest gwarantem majentności i wpływów. A to że ktoś się dorobił (dobrze ustawił), to jest to zasługa jego wrodzonych i nabytych zdolności. Nie mozna generalizować. A spisowe teorie dziejów zostawmy programom typu "Nie do wiary" :/
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

mario

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 47
  • Dołączył(a): Śr 15 gru, 2004 23:26
  • Lokalizacja: Trzeszczany

PostSo 27 maja, 2006 01:05

żuker napisał(a):Sjojok ma niestety częściowo rację. Nie udokumentujesz tego, trzeba tu pomieszkać. żydzi żyją tutaj jak królowie, mają wielkie wille i drogie samochody. Tylko że otwarcie się o tym nie mówi. Dużo ludzi w senacie ma korzenie żydowskie, lub jest żydami. I jeśli chodzi o sprawy Izraela to zawsze wygrają.
No wybacz, ale jeśli tak jest to znaczy, że polacy nie potrafią się sobą sami rządzić, albo, że żydzi trzymają się w kupie tzn. jeden pomaga drugiemu.
A wracając do głównego tematu. Czy w Polsce zawsze musi być tak, że rozpoczyna się prace na 5 projektami 1 doprowadza się do końca, a potem okazuje się, że niema pieniędzy, aby wprowadzić ją w życie (Loara). Czy nielepiej byłoby rozpocząć 1 projękt, ukończyć go i za pieniądze, które wydamalibyśmy na 4 niedokończone projekty (Krab), wdrożyć go. Fabryki mjałyby pracę na kilka lat, wojsko nowe uzbrojenie, ew. inne kraje kupiłyby od nas projekt (Loara odstraszyła inne kraje tym, że sami wynalazcy nie zaopatrują w nią swojego wojska)
Kto nie może dopiąć celu chodź z rozpiętym
życie nie piści, pieśćmy się sami
Jak się ściemni to ci wyjaśnię
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostSo 27 maja, 2006 02:16

Mamy "fajną" ustawe o zamuwieniach publicznych (troszeczke może i apstarachuje od tamatu, ale to też jest jedna z przyczyn takiego, a nie innego stany rodzimych sił zbrojnych). Korupcja się wszędzie panoszy (tam gdzie są pieniądze w szczególności). I przez dłuuugi okres czasu nie ma w Polsce ustawy o lobbingu (patrz. offset F16). Na dodatek mimo "posiadania" długofalowej polityki modernizacji armii, co cztery lata (a czasem nawet wcześniej :P ) w resortach kadrowa rewolucja i nowe "genialne" pomysły (patrz. 8 tyś komandosów, zamiast dodatkowo wspomóc Grom środkami finansowymi jakie zostaną wywalone w błoto w czasie realizacji tego "wspaniałego" pomysłu). Co najgorsze wydajemy mało (w stosunku do całości budżetu i pkb) na obronność, choć i tak wojsko jest znacznie lepiej finansowane niż np nauka... Z tymi pieniędzmi to dziwi mnie fakt że wydajemy najmniej (procent pkb) w Europie na nauke, służbe zdrowia. Jestesmy też w czołówce najmniej wydających na wojsko, szkolnictwo (nie mylić z nauką :P ), infrastrukture (zarówno modernizacje jak i utrzymanie). Gdzie się podziewają te "dzięgi"!? Przecież pkb wcale taki mały u nas nie jest (i wzrost stabiny oraz stosunkowo duży). Wątpie aby reszta szła na administracje (tak Hiszpania ma taki sam system administracyjny jak nasz, a jakoś pieniędzy im starcza). Korupcja też nie jest w stanie "pożreć" tak znacznych funduszy. Może sytem emerytalny (i ubezpieczeń)? Tu bym się nawet zgodził, ale i on nie jest w stanie pochłonać tak znaczących funduszy. System fiskalny może i małowydajny, ale podatki płaci większość społeczeństwa (fakt że mniejsze niż w Eu zachodzniej, ale wcale nie aż tak dramatycznie większe niż w innych krajach Europy środkowej). Obsługa zadłuzenia też aż tyle nie kosztuje (inne karaje mają znacznie większe zadłużenie, a mimo tego stać je na inwestycje). Więc gdzie są te fundusze? Może znajdzie się ktos kto mi to wytłumaczy, rozrysuje...
Oczywiście można powiedzeć że kasa rozchodzi się na tzw. wydatki sztywne (80% budżetu), ale czy inne państwa nie posiadają takowych wydatków!?
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10647
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostPn 29 maja, 2006 12:12

Barb, ORTOGRAFIA...

... ktoś tam gdzieś\kiedyś rzucił, że nowe mundury będą leżeć w magazynach, "żeby się nie zniszczyły". Nie jestem pewien, ale czy to nie w nich nasi dzielni żołdacy [dwie brygady obrony terytorialnej, 6 BDSZ i jeszcze kilka jednostek, których nie byłem w stanie zidentyfikować] walili tłumnie na Błonia, w dniach wizyty Ratzingera?

Część miała stare mundury, część "nowe", jak mi się wydaje - wyglądały na skrzyżowanie starego munduru WP i angielskiego DPM - kolory dużo bardziej nasycone, inny materiał, a [mundury] krojem przypominały DPM [na moje niewprawne oko].

Wyglądało toto bardzo fajnie.
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline

Paweł

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 107
  • Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 14:59

PostWt 19 wrz, 2006 20:23

[mg]http://img67.imageshack.us/img67/8512/rosomakandskorpionandhmwwvforunimilsh3.jpg[/img] >100 KB
Rosomak jedzie na wojne ;)

Więcej tutaj: http://www.wp.mil.pl/galeria_wiecej.php ... aleria=584
Offline
Avatar użytkownika

Marker

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 2006
  • Dołączył(a): So 24 lip, 2004 14:32
  • Lokalizacja: Osaka

PostWt 19 wrz, 2006 22:52

Jest jakieś inne źródło? Więcej informacji? Kto, gdzie i dlaczego jedzie? :)
Obrazek

"Jako arabski gej-satanista zmarzniete uszy wolę sobie ogrzewać przy płonacym kościele "
Offline
Avatar użytkownika

Interceptor

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 41
  • Dołączył(a): Śr 21 cze, 2006 12:05

PostCz 21 wrz, 2006 17:20

Zapewne do A-stanu
AMD Athlon 64x2 3600+MHz/Galaxy GF7900GS 256mb/ GoodRam 1024mb/ Seagate 160GB
Offline
Avatar użytkownika

sjojok

Major

Major

  • Posty: 676
  • Dołączył(a): Pt 06 sie, 2004 16:16
  • Lokalizacja: Gliwice

PostCz 21 wrz, 2006 20:01

Nie do Afganistanu tylko do Libanu
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

ktos

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 315
  • Dołączył(a): Pn 14 lis, 2005 21:55

PostN 05 lis, 2006 22:03

Czy ktoś wie ile właściwie mamy sprawnych migów 29 :?: Różne źródła podają różne informacje
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostN 05 lis, 2006 23:06

Dlatego że się część z nich "kanibalizuje" na części (o ile wiem) :co:
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostPn 25 cze, 2007 01:15

Wygląda na to, że przebieg służby jest po prostu zależny od tego gdzie trafisz. Większość ludzi jakich znam właśnie tak spędzili swoją służbę, choć znam trzy ciekawe wyjątki:
- Jeden koleś, którego poznałem na poborze (przywiózł młodszego brata), był mechanikien, ale nastrzelał się z AKMS-a, chyba więcej niż niejeden zawodowy. Na każde strzelanie schodziło 2-3 magazynki na głowę, a z końcem "miesiąca rozliczeniowego", była kupę amunicji do wystrzelania, żeby się "liczby zgadzały", robił też za kierowcę BWPa.
- Drugi też się nastrzelał, ale po połowie służby przenieśli go do straży granicznej. Z tego co mówił wynika, że w magazynach straży ciągle są nowiuśkie AKMS-y co nigdy tych magazynów nie opuściły. Dowiedział się o tym, kiedy na patrol dostał peema i po dwóch samoodbezpieczeniach nie odpuścił, póki nie dostał kbk. Broń którą dostał pochodziła z lat siedemdziesiątych, ale zrobił na niej pierwszą ryskę (ot to na temat tego rozpadającego się AK)
- Trzeci natomiast był poborowym, ale przeszedł naprawdę gruntowne szkolenie - AK, RPK, RPG, granatnik podwieszany, także SWD (był myśliwym i sam naciskał by szkolić go na gołębiarza (co nie doszło do skutku).
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPn 25 cze, 2007 01:34

Skoro jestesmy przy polityce i WP to ja też cos od siebie dodam. Najwiekszy problem z WP polega na tym że wojsko tkwi nadal w PRL... Z tą różnicą że obecnie bardziej na wojsko (i samo zostanie tzw. trepem) jak na złapanie dobrej posadki w budżetówce (i to z emeryturą dla mundorowych). Wojsko to kolejna instytucja w której przchodzą róne przekręty (np. przetargi, obstawianie stanowisk itp.). O tym że WP przypomina raczej ZUS w mundurze nic wojsko świadczy fakt że oficerów u nas od groma (w przeliczeniu na szeregowca) bo oczywiscie wiąże się to z lepsza pensją i emeryturą. Jak się coś u nas robi (np. wprowadza nowy typ pojazdu) to robi się to od dupy strony. Nie bez winy jest także ustawa o zamówieniach publicznych itp. Jak się coś u nas "kluje" to najczęsciej stawia się nierealne terminy i liczby zamówionych sztuk tej broni (np. PT 91 Twardy- to akurat jest delikatny przyklad). W efekcie wszystko wychodzi za pużno, w zbyt małej ilości, czyli jest znacznie droższe od tego co zakładano (i ze wzgledu na opóżnienia czesto przestarzałe). Najbardziej tutaj w oczy kuje marynarka w ktorej gdyby nie dobra wola sojuszników to najprawdopodobniej nie mieli bysmy żadnego okrętu podwodnego.
Braknie spójnej wizji tego co robimy aby wojsko zwiekszało swój potencjał. Jak już takowy plan powstaje to sa to albo jakieś gigantyczne ogólniki (vide plan "zakwasa" odnośnie modernizacji armii do 2006 r.) czy jakieś idiotyzmy (plan który wycodził z założenia ze Polska jednostkami specjalnymi stoi i dlatego ma ich w Polsce funkcjonować możliwie jak najwięcej- 8 tyś komandosów; na szczęscie nikt za ten plan się nie wzioł). Na szczęści dla Polskich Sił Zbrojnych raz na jakiś czas na stanowisku ministrów spraw obrony zasiada ktoś kompetentny, zbiega to się w czasie z inicjatywą jakiegoś wojskowego który wie co robi i powstaje taki GROM lub kupujemy od RFN troche sprzętu*).

*Najbardziej groteskowe jest to że to RFN (dobra wola- popychana oczywiście własnym interesem w dziedzinie obroności i eokonomi) bardziej przyczynił się do wzrostu obronnosci Polski niż wiekszość rządów III i IV RP :twisted:

Ponieważ interesuje się odrobinke historią to powiem jak to w wojsku Polskim drzewiej bywało. W II RP wojsko naprawde kształciło. W sytuacji gdy wykształcenie zawodowe był już nie kiepawym wykształceniem (problem analfabeyzmu) to wojsko w którym młody chłopak uczył się przydatnych rzeczy (dokształcał się) było naprawde niezłą perspektywą, otwierało przed młodym człowiekiem nowe mozliwości. Wojsko integrowało społeczeństwo i naprawde było niezlą, pouczajaca przygodą (starano się tak rozdzielać przydziały dla poborowych aby ci za wschodu słuzyli na zachodzie Polski, i na odwrót- co dla mieszkańca wsi czy małego miasteczka było nielada podróżą). żold wprawdze nie był wysoki, ale za to oficer w armii to był ktoś (podobnie jak urzednik). Dodatkowo oficer mógł liczyć na skrawek ziemi na wschodzie w ramach wojskowej kolonizacji (umacanianie żywiołu polskiego na Ukrainie i Białorusi). W przeciwieństwie do obecnych czasów potrafiono w miare bezbolesnie (i stsunkowo dobrze) wprowdzać nowe typy uzbrojnia. Jak się na coś decydowano to robiono (bez zbędnego pospiechu) prototypy i potem w miere konsekwentnie starano się wprowdzić nową broń na uzbrojenie. Nie brano się za wszystko na raz i nie starano się robić czegoś co przerstało mozliwości panstwa. Na wiele rzeczy nie było nas stać, dlatego stosunkowo niezłe rzeczy II RP eksportowała (pzl 24 itp), po latach, zresztą krytykuje się tą polityke, często na wyrost. Oczywiscie nie było tak słitaśnie jak mogło by się zdawać, ale mysle że są rzeczy jakie mozna by zaszczepić w obecnym WP.

P.S Co do tych opowieści z woja to ja znam goscia który opowiada niestworzone rzeczy... Może to i prawda, ale jezeli dać wiare temu co opowiada to Rambo może się wiele od niego nauczyć (zresztą okazując swoje nieukontntowanie strofował mnie że nie mówi się RPG tylko Granatnik p.panc.- przy rozmowie o metodach zwalcnia radzieckich czolgów, nie musze dodawać ze to był raczej monolog :grin: ).
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

SaS TrooP

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): Wt 06 cze, 2006 17:18
  • Lokalizacja: Wodzisław

PostPn 25 cze, 2007 10:45

Mój ojciec był w Gliwicach (teraz tą jednostkę przenoszą) i formalnie był ładowniczym, ale miał w aktach napisane, że... strzelcem kaemu?
Czołgiem jeździł dwa razy, ale do tego stopnia nienawidzi armii, że nie wiem co to był za model...
Za to pamięta, jak go kmple niedługo po przyjściu na manewrach w zime (było jakieś -10*C) zampkęli w tym czołgu (a tam było jeszcze zimniej) na całą noc...
Strzselał dwa razy, i też nie wie co to dokładnie była za broń (twierdzi, że to był "kabek", ale ja osobiście nie znam żądnego w czarnym camo). Przypadało na każde strzelanie 5 naboi na głowę, ale nasza rodzinka ma słaby genetycznie wzrok, więc przy brelach -4.00 dokładnie:
- jeden nabój był w tarczy u ojca.
- jeden nie trafił.
- pozostałe w tarczy obok :grin:

Zawse wciskali go na wartę gdy lało...
W końcu się wkurzył i nie dał sobą rzucać, a zwłascza gdy pijany kapral wrócił i kazał mu... no ... tego... "Obciągać"...
Wtedy tata nie wytrzymał (i mu się nie dziwię... Mam homofobie po nim)...
Ciekawe, czy kapralowi zrosła się do teraz szczęka.
poszło nawet łagodnie, kapral miał problemy, no ale w końcu atak na przełożonego po interwencji rodzinki ( i dzuadka, króla strzelców polskiej ligi z bodajże '56 roku) skońxcyzła się 30 dniami w "ciupie", to znaczy pomieszczeniach wartowników.
Cała akcja polegała na grabieniu liści tak szybko z pomnocą wartowników, by się wyrobić do 20 minut, a potem gadać palić jeść i takie tam razem z kolegami-wartownikami...
Potem trafił do szpitala polowego ze wzgłędu na doświadczenie (teraz jest laborantem) i tam już po roku wiódł prym i było raczej dobrze, czyli robota na odpierdziej i potem autobus i cały szpital do baru/domu (mimo iż nie mieli prawa go opuszczać)...

Nie dziwie się, że ojcic wspomina tak armię, aczkolwiek lekkie starania i mogłoby być lepiej, ale nie oszukujmy się: Wszyscy tak mieli. I włąśnie dlatego ja jestem za droższa, bezpieczniejszą armią zawodową niż za poborowymi, o oni przy takim szkoleniu + molestowaniu seksualnym (ten kapral podobno paru zainkasował) każdy będzie chciał się wynieść i zaponieć a w wypadku wojny udać się na natychmiastową emigrację...
Offline
Avatar użytkownika

Kadryl

Major

Major

  • Posty: 883
  • Dołączył(a): Cz 14 wrz, 2006 14:04
  • Lokalizacja: Wa-wa

PostPn 25 cze, 2007 13:31

Czołgiem jeździł dwa razy, ale do tego stopnia nienawidzi armii, że nie wiem co to był za model...
Za to pamięta, jak go kmple niedługo po przyjściu na manewrach w zime (było jakieś -10*C) zampkęli w tym czołgu (a tam było jeszcze zimniej) na całą noc...


Dajcie spokój, to aż tak było :co:
Może zrób z tego jakąś misję :clever:
---------------

Jeżeli ktoś chce poznać Polskie wojsko od tzw "kuchni" to gorąco polecam znakomitą książkę:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość