deathscythe_hell napisał(a):robienie kampani na temat ataku na danie jest zrzynaniem z histori.
zwłaszcza że do takowego nigdy nie doszło

To się nazywa political fiction i na tym (w większym albo mniejszym stopniu) bazują wszystkie mody... Konflikt z Danią bez atomówek - prościzna. Jedna cut-scenka i po sprawie. Chyba zapomnieliście, że to nie jest
Przezdzieblo napisał(a):atak naszych dzielnych LWP-iaków na Danię jako część wielkiej ofensywy Wschodu przeciw zgniłemu Zachodowi
tylko zapobiegliwość władzy i chęć przypodobania się wielkiemu bratu
po otrzymaniu sygnałów o walkach amerykanów z rosjanami na jakimś archipelagu.
A teraz najważniejsze - jesteście bogami. Sami decydujecie co, gdzie, jak. A jakieś inteligentne inaczej komentarze "o propagowaniu komunizmu" nie powinny być brane pod uwagę.
Pamiętajcie WSZYSTKO MOżNA SPRZEDAÆ
Obecnie największą bolączką LWP nie jets brak scenariusza, czy mapy, ale beznadziejna komunikacja między członkami, brak planów oraz nieodpowiednia kultura organizacji. To kwestia zarządzania. Do tego dochodzą braki kadrowe na wszystkich szczeblach i funkcjach. Czy może być gorzej? Może
