Teraz jest Pt 27 lut, 2026 23:10


Wojsko Polskie

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPn 25 cze, 2007 01:34

Skoro jestesmy przy polityce i WP to ja też cos od siebie dodam. Najwiekszy problem z WP polega na tym że wojsko tkwi nadal w PRL... Z tą różnicą że obecnie bardziej na wojsko (i samo zostanie tzw. trepem) jak na złapanie dobrej posadki w budżetówce (i to z emeryturą dla mundorowych). Wojsko to kolejna instytucja w której przchodzą róne przekręty (np. przetargi, obstawianie stanowisk itp.). O tym że WP przypomina raczej ZUS w mundurze nic wojsko świadczy fakt że oficerów u nas od groma (w przeliczeniu na szeregowca) bo oczywiscie wiąże się to z lepsza pensją i emeryturą. Jak się coś u nas robi (np. wprowadza nowy typ pojazdu) to robi się to od dupy strony. Nie bez winy jest także ustawa o zamówieniach publicznych itp. Jak się coś u nas "kluje" to najczęsciej stawia się nierealne terminy i liczby zamówionych sztuk tej broni (np. PT 91 Twardy- to akurat jest delikatny przyklad). W efekcie wszystko wychodzi za pużno, w zbyt małej ilości, czyli jest znacznie droższe od tego co zakładano (i ze wzgledu na opóżnienia czesto przestarzałe). Najbardziej tutaj w oczy kuje marynarka w ktorej gdyby nie dobra wola sojuszników to najprawdopodobniej nie mieli bysmy żadnego okrętu podwodnego.
Braknie spójnej wizji tego co robimy aby wojsko zwiekszało swój potencjał. Jak już takowy plan powstaje to sa to albo jakieś gigantyczne ogólniki (vide plan "zakwasa" odnośnie modernizacji armii do 2006 r.) czy jakieś idiotyzmy (plan który wycodził z założenia ze Polska jednostkami specjalnymi stoi i dlatego ma ich w Polsce funkcjonować możliwie jak najwięcej- 8 tyś komandosów; na szczęscie nikt za ten plan się nie wzioł). Na szczęści dla Polskich Sił Zbrojnych raz na jakiś czas na stanowisku ministrów spraw obrony zasiada ktoś kompetentny, zbiega to się w czasie z inicjatywą jakiegoś wojskowego który wie co robi i powstaje taki GROM lub kupujemy od RFN troche sprzętu*).

*Najbardziej groteskowe jest to że to RFN (dobra wola- popychana oczywiście własnym interesem w dziedzinie obroności i eokonomi) bardziej przyczynił się do wzrostu obronnosci Polski niż wiekszość rządów III i IV RP :twisted:

Ponieważ interesuje się odrobinke historią to powiem jak to w wojsku Polskim drzewiej bywało. W II RP wojsko naprawde kształciło. W sytuacji gdy wykształcenie zawodowe był już nie kiepawym wykształceniem (problem analfabeyzmu) to wojsko w którym młody chłopak uczył się przydatnych rzeczy (dokształcał się) było naprawde niezłą perspektywą, otwierało przed młodym człowiekiem nowe mozliwości. Wojsko integrowało społeczeństwo i naprawde było niezlą, pouczajaca przygodą (starano się tak rozdzielać przydziały dla poborowych aby ci za wschodu słuzyli na zachodzie Polski, i na odwrót- co dla mieszkańca wsi czy małego miasteczka było nielada podróżą). żold wprawdze nie był wysoki, ale za to oficer w armii to był ktoś (podobnie jak urzednik). Dodatkowo oficer mógł liczyć na skrawek ziemi na wschodzie w ramach wojskowej kolonizacji (umacanianie żywiołu polskiego na Ukrainie i Białorusi). W przeciwieństwie do obecnych czasów potrafiono w miare bezbolesnie (i stsunkowo dobrze) wprowdzać nowe typy uzbrojnia. Jak się na coś decydowano to robiono (bez zbędnego pospiechu) prototypy i potem w miere konsekwentnie starano się wprowdzić nową broń na uzbrojenie. Nie brano się za wszystko na raz i nie starano się robić czegoś co przerstało mozliwości panstwa. Na wiele rzeczy nie było nas stać, dlatego stosunkowo niezłe rzeczy II RP eksportowała (pzl 24 itp), po latach, zresztą krytykuje się tą polityke, często na wyrost. Oczywiscie nie było tak słitaśnie jak mogło by się zdawać, ale mysle że są rzeczy jakie mozna by zaszczepić w obecnym WP.

P.S Co do tych opowieści z woja to ja znam goscia który opowiada niestworzone rzeczy... Może to i prawda, ale jezeli dać wiare temu co opowiada to Rambo może się wiele od niego nauczyć (zresztą okazując swoje nieukontntowanie strofował mnie że nie mówi się RPG tylko Granatnik p.panc.- przy rozmowie o metodach zwalcnia radzieckich czolgów, nie musze dodawać ze to był raczej monolog :grin: ).
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

SaS TrooP

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): Wt 06 cze, 2006 17:18
  • Lokalizacja: Wodzisław

PostPn 25 cze, 2007 10:45

Mój ojciec był w Gliwicach (teraz tą jednostkę przenoszą) i formalnie był ładowniczym, ale miał w aktach napisane, że... strzelcem kaemu?
Czołgiem jeździł dwa razy, ale do tego stopnia nienawidzi armii, że nie wiem co to był za model...
Za to pamięta, jak go kmple niedługo po przyjściu na manewrach w zime (było jakieś -10*C) zampkęli w tym czołgu (a tam było jeszcze zimniej) na całą noc...
Strzselał dwa razy, i też nie wie co to dokładnie była za broń (twierdzi, że to był "kabek", ale ja osobiście nie znam żądnego w czarnym camo). Przypadało na każde strzelanie 5 naboi na głowę, ale nasza rodzinka ma słaby genetycznie wzrok, więc przy brelach -4.00 dokładnie:
- jeden nabój był w tarczy u ojca.
- jeden nie trafił.
- pozostałe w tarczy obok :grin:

Zawse wciskali go na wartę gdy lało...
W końcu się wkurzył i nie dał sobą rzucać, a zwłascza gdy pijany kapral wrócił i kazał mu... no ... tego... "Obciągać"...
Wtedy tata nie wytrzymał (i mu się nie dziwię... Mam homofobie po nim)...
Ciekawe, czy kapralowi zrosła się do teraz szczęka.
poszło nawet łagodnie, kapral miał problemy, no ale w końcu atak na przełożonego po interwencji rodzinki ( i dzuadka, króla strzelców polskiej ligi z bodajże '56 roku) skońxcyzła się 30 dniami w "ciupie", to znaczy pomieszczeniach wartowników.
Cała akcja polegała na grabieniu liści tak szybko z pomnocą wartowników, by się wyrobić do 20 minut, a potem gadać palić jeść i takie tam razem z kolegami-wartownikami...
Potem trafił do szpitala polowego ze wzgłędu na doświadczenie (teraz jest laborantem) i tam już po roku wiódł prym i było raczej dobrze, czyli robota na odpierdziej i potem autobus i cały szpital do baru/domu (mimo iż nie mieli prawa go opuszczać)...

Nie dziwie się, że ojcic wspomina tak armię, aczkolwiek lekkie starania i mogłoby być lepiej, ale nie oszukujmy się: Wszyscy tak mieli. I włąśnie dlatego ja jestem za droższa, bezpieczniejszą armią zawodową niż za poborowymi, o oni przy takim szkoleniu + molestowaniu seksualnym (ten kapral podobno paru zainkasował) każdy będzie chciał się wynieść i zaponieć a w wypadku wojny udać się na natychmiastową emigrację...
Offline
Avatar użytkownika

Kadryl

Major

Major

  • Posty: 883
  • Dołączył(a): Cz 14 wrz, 2006 14:04
  • Lokalizacja: Wa-wa

PostPn 25 cze, 2007 13:31

Czołgiem jeździł dwa razy, ale do tego stopnia nienawidzi armii, że nie wiem co to był za model...
Za to pamięta, jak go kmple niedługo po przyjściu na manewrach w zime (było jakieś -10*C) zampkęli w tym czołgu (a tam było jeszcze zimniej) na całą noc...


Dajcie spokój, to aż tak było :co:
Może zrób z tego jakąś misję :clever:
---------------

Jeżeli ktoś chce poznać Polskie wojsko od tzw "kuchni" to gorąco polecam znakomitą książkę:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostPn 25 cze, 2007 15:59

To mój staruszek w woju był na Szyłce najpierw jako strzelec, potem jako dowódca, zresztą z kuzynem w tym samym pojeździe. Z broni ręcznej się nie nastrzelali (raz, na początku z kbk, potem parę razy z peema. Tu ciekawostka, otóż mój staruszek brał ze sobą na ćwiczenia peem, bo lekki. Podczas gdy mój wujaszek doprosił się o kbk, bo jak sam twierdził miał posrane kiedy po krótkim spacerku peem sam mu się odbezpieczał). Z drugiej strony Szyłką, najeździli się i nastrzelali sporo (cho wynikało to chyba z faktu, że zmechanizowani musieli się obyć ze swoim wozem).

Jeśli chodzi o samo WP, jednego nie rozumiem. Rozumiem, dlaczego mamy syf w kadrach, żołnierzom daje się złom do ręki i garść naboi, dlaczego wielkie sumy wsiąkają przy przetargach, które ciągną się w nieskończoność. Bo jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Ale dlaczego w WP* nie szkoli się snajperów??? Snajper to broń tania, a jednocześnie niezwykle przydatna. Fakt, nie każdy się do tego nadaje, ale, kurde, wystarczy się przejechać na jakąkolwiek większą imprezę militarną, czy na głupi mecz "leśnego" ASG, by się przekonać, że o snipingu i zwalczaniu snajperów amator** wie więcej niż zawodowy żołnierz.

*poza GROM-em of course
**nikogo nie chcę tym słowem obrazić, chodzi po prostu o określenie nie-żołnierza
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPn 25 cze, 2007 16:56

Bo snajperowanie jest ni po Bożemu. To tak samo jak kusza w ¦redniowieczu czy bagnet w czasie wojen burskich... Dzieło szatana :twisted:
Zorganizowanie szkoły snajperów to nie problem (puki kupuje się karabiny wyborowe :P ). Gorsze jest to że WP ma problemy ze szkoleniem dobrej kadry oficerskiej (tktyka itp) oraz kontrolowaniem jej "jakości".

A co do Afaganistanu, Kongo i Iraku to jest to patryjotyczne podejście. Po co marnować cenny sprzęt gdzieś tam daleko, lepiej niech on zostanie w Polsce, na ypadek gdyby ktoś nas zdradziecko napadł... A tamci w Iaraku i Afganistanie niech się ciesza że jak im się skonczy "zmiana" to ktos po nich przyleci.
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostPn 25 cze, 2007 20:02

Barbarian napisał(a):Zorganizowanie szkoły snajperów to nie problem (puki kupuje się karabiny wyborowe :P )

No nie takie proste :] . Primo selekcja, nie każdy się nadaje na snajpera. Strzelca wyborowego wyłowisz na strzelnicy, ale dobry cel nie robi z niego snajpera. Podstawą snajperowania jest umiejętność bycia niewykrywalnym, a tu już potrzebne jest nie tylko przeszkolenie ale i talent.
Dalej fakt, że przydałby się jakiś dobry karabinek snajperski. Wyborowe SWD i SWD-M są dobre, ale mają parę poważnych wad (choćby kaliber 7.62x54, czy brak szyny montażowej).
I najtrudniejsza rzecz, nauczenie dowódców jak z takich żołnierzy korzystać, żeby nie narażali swoich snajperów na zbędne niebezpieczeństwo w wyniku idiotycznych rozkazów wynikających z nieznajomości walki snajperskiej, np. powrotu na wcześniejszą pozycję, czy dalszego obserwowania wroga z obecnie zajmowanej (Snajperzy USArmy i USMarines mogliby coś o tym powiedzieć)
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPn 25 cze, 2007 20:46

Wiem, wiem... Czytałem o tym, mam książki itp.
Ostatnio kupilismy troche Sako :P a SVD nie jest otatecznie taki zły :P Zorganizowanie tego wszystkiego przy dobrej organizacji i ludziach znajacych się na rzeczy to 3 miesiące można już zacząć szkolenie (inna sprawa że to troche potrfa nim doczekamy sie nowego pokolenia strzelców wyborowych). Jezeli opracowanie taktycznych wytycznych to też nie jest jakaś bardzo trudna sprawa (wzorce są), wystarczy troche dobrych chęci :P
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Firefly

Kapral

Kapral

  • Posty: 67
  • Dołączył(a): Pn 16 sty, 2006 22:47

PostŚr 27 cze, 2007 19:58

Nowy dzien, nowy skandal w WP.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... 55290.html

"Polscy generałowie z amerykańskimi gwiazdkami
us 2007-06-27, ostatnia aktualizacja 2007-06-27 15:19:21.0

Polscy generałowie dowodzący w Iraku i Afganistanie do kołnierzy bluz doczepiają amerykańskie dystynkcje (też gwiazdki, tyle że dużo większe). Czyżby dowódcy polskiej armii, która stanowi symbol suwerenności, sami tej suwerenności się wyrzekali? Gen. Koziej w Poranku Radia TOK FM był zupełnie zaskoczony taką informacją, powiedział, że noszenie podwójnych dystynkcji jest niespotykaną formułą w tego typu operacjach.

Skandal czy konieczność: gen. Koziej i Bartosz Węglarczyk o mundurach w Afganistanie - wideo

Z podwójnymi dystynkcjami nasi generałowie - od jednogwiazdkowych generałów brygady po trzygwiazdkowego generała broni - występują przed odwiedzającymi Irak czy Afganistan naszymi ministrami obrony. O sprawie pisze dzisiejsza "Polityka".

Komenda Główna żandarmerii Wojskowej twierdzi, że jest to złamaniem przepisów dotyczących ubioru polskiej armii, które są takie same zarówno w kraju, jak i na misjach.

Ppłk Marek Zieliński, rzecznik kontyngentu w Iraku, powiedział "Polityce", że zdublowanie polskiego stopnia stopniem amerykańskim uznano za zasadne ze względów praktycznych, związanych z kontaktami z żołnierzami koalicji. Polskie stopnie (na naramiennikach) są mało widoczne, zwłaszcza podczas noszenia kamizelek kuloodpornych.

Rzecznik podkreślił, że żołnierze w Iraku są dumni z naszego munduru i dublowania stopni nie traktują jak łamania przepisów.

Wielu oficerów jest jednak innego zdania. Twierdzą, że nawet w Ludowym Wojsku Polskim podczas wspólnych operacji z Armią Czerwoną na polskie mundury nigdy nie nakładano rosyjskich dystynkcji generalskich czy czapek radzieckich na głowy.

Gen. Stanisław Koziej w Poranku Radia TOK FM powiedział, że noszenie podwójnych dystynkcji jest formułą niespotykaną w tego typu operacjach. Jedynie w operacjach międzynarodowych, np. ONZ czy OBWE nosi się dodatkowe rozróżnienia danej organizacji. - Kiedy służyłem w misji OBWE chodziłem w żółtym berecie, żołnierze, którzy służą w misji ONZ, noszą niebieskie berety. Jest pewien wyróżnik, ale organizacji międzynarodowej, natomiast niespotykaną sprawą jest noszenie dystynkcji jednego i drugiego państwa - mówił gen. Koziej w TOK FM.

Były minister obrony narodowej Radosław Sikorski odmówił portalowi Gazeta.pl komentarza w tej sprawie.
."
Retired. Unavailable until further notice.
Offline
Avatar użytkownika

Marcin_BM

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 330
  • Dołączył(a): N 25 lip, 2004 20:49

PostCz 28 cze, 2007 10:50

Takie coś to normalka, u nas na jednostce często można było zobaczyć gwiazdozbiory z poprzypinanymi hamerykańskimi naszywkami, oznaczeniami itp. Po prostu taki szpan, jeden jedzie na misję żeby wykonać robotę, nie zbiera pamiątek itp, po powrocie odpoczywa, nie chwali się, nie chodzi w misyjnym sprzęcie (a i tacy się u nas trafiali, zwłaszcza piaskowe pagony) i jedzie na następną turę dalej wykonywać dobrze swoją pracę. A drugi jedzie raz, gówno tam robi, ze względu na stopień ma kontakty z sojusznikami bardziej zażyłe, to szpanuje jak coś dostanie od US i a, po powrocie na jednostce jeszcze większy szpan i przechwałki przeplatane opowieściami z krypty. Tylko co kto potrafi wychodzi np na strzelnicy jak same dziewice są (nie życzę nikomu być obserwatorem na takim strzelaniu). To wszystko zależy od człowieka, trochę u nas za mało profesjonalistów.

Co do Snajperów w WP to dlatego ich nie ma bo cierpimy po sowieckim modelu prowadzenia wojny masowej (wiem że w WWII ruscy używali snajperów inaczej) tj jeden strzelec wyborowy na drużynę, tak samo wyposażony jak reszta poza bronią. Powinno być tak jak w US czyli w drużynie DMR a snajperzy oddzielnie przydzielani zależnie od potrzeb działający w 3 albo 2.
SVD nie jest ostatecznie taki zły

Widać nie miałeś styczności z tym typem broni, SVD na broń dla dmr ma za silny nabój i jest za długa a na broń dla snajpera jest za lekka i za mało celna. Poza tym SVD ma za ciemny i ogólnie badziewny celownik, jest za lekki, trudno w Polsce o specjalną amunicję do niego, brak dwujnogu i szyn montażowych, badziwena baka i kolba i pare innych błędów. W SWD-M parę rzeczy poprawiono ale raz ze jest w śladowych ilościach dwa że to tylko półśrodek który sprawy nie załatwi
Ten który rzucił na mnie się niewiele szczęścia miał,Bo wypadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany
Offline

Paweł

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 107
  • Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 14:59

PostWt 28 sie, 2007 20:17

Kilka ciekawych informacji (za postem HATAKE z forum militarium.net):
Nowe grarnatniki dla WP
Od tego roku rusza produkcja amunicji do RPG-7: tandemowej, kumulacyjno-odłamkowej i dymnej (czyli te typy opracowane z Dynamit-Nobel).

Pzf-3 i Pzf-3IT będzie produkowana od przyszłego roku, a jednostrzałowe Pzf-90 i Pzf-60, dopiero od 2009 r. Do Pzf-3 będą systemy kierowania ogniem Dynarange (tor nocny, dalmierz, czujniki atmosferyczny i wyprzedzenie dynamiczne).


Pzf-3 to jakby ktoś nie wiedział Panzerfaust-3
Obrazek

Produkowane mają być przez polski DEZAMET.
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostWt 28 sie, 2007 20:44

Paweł napisał(a):Od tego roku rusza produkcja amunicji do RPG-7: tandemowej, kumulacyjno-odłamkowej i dymnej (czyli te typy opracowane z Dynamit-Nobel).

Nareszcie, jakis ruch w interesie :] Myslałem że nigdy tego nie zrobią (między Bogiem a prawdą to powino być już zrobione jakieś 5-7 lat temu). Lepiej póżno niz wcale.
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostWt 28 sie, 2007 22:26

Heh...musiało sie coś w interesie zbrojeniowym ruszyć skoro Irak przyjął na standardowy kbk automatyczny - M16a4 i już fabrycznie nowa patria jest wdrożona, nawet Pakistan zmienia kbk (chociaż nie mogą sie na kaliber zdecydować) i już do swoich "SFów" wprowadził FN F2000, FN MINIMI Mk.2 i FN P90....



(wypowiedź powinno się przyjąć oczywiście z przymrużeniem oka [takie lekkie OT ;)] )
Offline

Paweł

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 107
  • Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 14:59

Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostPn 10 wrz, 2007 12:46

Goose napisał(a):Heh...musiało sie coś w interesie zbrojeniowym ruszyć skoro Irak przyjął na standardowy kbk automatyczny - M16a4 i już fabrycznie nowa patria jest wdrożona


Przezbrajanie armii Irackiej na M16A4 to troche ninna bajka, wynika głównie z dwóch czynników. Pierwszym (oficjalnym) jest to , że z M16 jest po prostu bronią lepszą, a i żołnierz szybciej nauczy się prowadzić skuteczny ogień (kwestia wagi broni i podrzutu). Drugim, o którym rzadko się mówi, jest fakt, że Amerykanie zwyczajnie nie ufają irackim żołnierzom (i vice versa ;-) ), dlatego przezbrajają ich na broń, do której w przypadku dezercji nie dostaną amunicji (czyli sama broń dla insurgentów będzie bezwartościowa).
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostPn 10 wrz, 2007 16:59

I gwoli ścisłości warto dodać kbk maszynowe M249mk2 , kb maszynowy M240 Bravo i kbw M24 SWS ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

cron