Cz 27 sty, 2005 17:47
Heinz Guderian podaje, że Myszka miała ważyć 175 t, jednak po typowych dla Hitlera modyfikacjach można się było spodziewać wagi 200 t. Czołg wysposarzony miał być w armatę kalibru 150 mm (dla porównania Tygrys miał 88 mm), jedyny mankament polegał na braku karabinów maszynowych do walki z bliska. Z tego powodu został przez Guderiana odrzucony. A tak na marginesie, skoro ten potwór miał ważyć 200 t, to jak oni sobie wyobrażali jego mobilność? A poza tym taki czołg bybły bardzo łatwym celem dla lotnictwa.