Teraz jest Śr 15 kwi, 2026 10:38


Tajne bronie IIW¦

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

ToMeK111

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 113
  • Dołączył(a): So 08 sty, 2005 11:00
  • Lokalizacja: PrG

PostPt 12 sie, 2005 19:00

Fliegerfaust miał słuzyc jako broń przeciwlotnicza bliskiego(bardzo bliskiego;))zasięgu. Miał donośność skuteczną 300-500 m. Może sie wydawać, że to maly zasięg, ale na ówczesną technologię, był to projekt bardzo nowoczesny :D
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

mossin

Major

Major

  • Posty: 516
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 18:40
  • Lokalizacja: Jaworzno/Gliwice

PostSo 13 sie, 2005 21:45

Tak. żołnierz odpala rakiete jak P-47 wsadzi mu śmigło w tyłek. Wyjątkowo oryginalny projek :twisted: Wydaje mi się że byłby lepszy do zwalczania leko opancerzonych celów typu halftrack czy inne pojazdy do transportu piechoty i sprzętu. Może nawet lekkie czołgi zwiadowcze i tankietki.
..|..
Offline
Avatar użytkownika

Sapiens

Cywil

Cywil

  • Posty: 4
  • Dołączył(a): So 27 lis, 2004 17:14

PostPn 22 sie, 2005 01:34

Niewątpliwie Wunderwaffe miał być Go 229 pierwsze w historii użyte bojowo latające skrzydło- jednak plan nie wypalił i ponad 50 lat później został ukazany światu amerykański bombowiec B2 który powstał z zainspirowania latającym skrzydłem braci Horten.

Co ciekawe B2 do latania potrzebuje superkomputerów by nie runąć na ziemie niczym kamień, a Go229 obywała się bez tego (oblatano prototyp).

Propo czołgów na deskach konstruktorów to koniecznie trzeba wspomnieć o planach budowy przez III Rzesze czołgów P1000 i P1500 (ważyć miały jeden 1000 a drugi 1500 ton!!!) [Dotego plany powstały pod koniec wojny!] które miały być uzbrojone w takie same armaty jak pancernik Bismarck!!!
Offline
Avatar użytkownika

W4tchdog

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 409
  • Dołączył(a): Śr 10 sie, 2005 13:58
  • Lokalizacja: ...i po co ?

PostPn 22 sie, 2005 08:38

@Sapiens
...dawaj jakieś info szersze , może jakieś arty ,szkice czy plany tych czołgów P1** .... Co prawda nie pierwszy raz mi się obija o uszy/oczy ten temat ,no ale nic jeszcze więcej nie miałem okazji spotkać.
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostPn 22 sie, 2005 08:48

@W4tchdog na temat P1000 i P1500 mówiłem już w temacie " Czołgi II wojny światowej"
http://www.achtungpanzer.com/p1000.htm#1000-tutaj jest info na temamt projektu P1000 i P1500, oczywiście wymagna jest podstawowa znajomośc angielskiego. Niewatpliwe projekt P1500 był dość absurdalny(Ile to by paliwa zużywało?!?) i posłużył do inspiracji twórcom gier (Metal Slug ;)).
Troche danych technicznych
Waga: 900000-1000000kg
Silnik: 2 x MAN V12Z32/44 Diesel / 24-cylinder / 2 x 8500hp
8 x Daimler-Benz MB501 Diesel / 20-cylinder / 8 x 2000hp
Prędkość: Droga: 40km/h -(yhyhyhy :twisted: )
Dlugość: 35.00m
Szerokość: 14.00m
Wysokość: 11.00m
Działa: 2 x 280mm SK.C/34 L/54.4
1 x 128mm Kanone
8 x 20mm Flak 38
2 x 15mm Mauser MG 151/15
Pancerz (mm/kąt):
Przedni: 360mm / ?
Górny: 150mm / ?

/EDIT
http://www.panzerschreck.de/panzer/pzkpfw/p1000.html szkic boczny
Landkreuzer P-1000 "Ratte"
P1000
(Niewiedzieć czemu wszystkie screny z Achtung Panzer zostały pokasowane a tu prosze "src: site "Achtung Panzer!"" ;/)
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline
Avatar użytkownika

deathscythe_hell

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 28
  • Dołączył(a): Pn 20 gru, 2004 09:46

PostSo 15 paź, 2005 17:03

Yacek

Jesli chodzi o użycie bojowe noktowizorów Vampir przez niemców to na 95% uzyto ich w bitwie o berlin.
Wiadomość ta pochodzi od rosyjskich żołneirzy walczacych w nocy i mówiacych o pojawiajacych sie zielonych punktach a potem znikajacych po oddaniu strzału. De facto sam nie wiem czy to prawda czy nie ale jak niemcy wyprodukowali z 300 sztuk to mogli ich użyc w berlinie?
I'm Shinigani... god of the Death - Duo Maxwell
"You're afraid of dying, aren't you guys? in that case, you shouldn't be fighting at all" - Quatre R.Winner
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostSo 15 paź, 2005 18:06

Napewno niemiaszki użyły podczerwieni w walkach na Węgrzech (mowa oczywiście o panterach wyposażonych w detektory na pdczerwień), słyszałem równierz że podczas przekroczenia przez ruskich Odry Niemcy też użyli panter "na podczerwień". Mam równierz pytanko. Czy ktoś wie o bojowym wykorzystaniu panzerfaustów 150?
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Wojtek

Major

Major

  • Posty: 506
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 13:40
  • Lokalizacja: Poznań

PostSo 15 paź, 2005 18:50

z tego co słyszałem wydaje się,że sto pięćdziesiątek raczej nie używano...były już przeciez panzershreki nieprawdaż?
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostSo 15 paź, 2005 18:53

Ale mi chodzi o również o przydział bojowy. A tak szczerze powiedziawszy to panzerfaust150 miał pocisk z lotkami stabilizującymi, więc strzelanie z niego było znacznie łatwiejsze niż z poprzednich wersji panzerfausta.
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline

Grzesio

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pt 28 paź, 2005 11:58
  • Lokalizacja: Wawa

PostPt 04 lis, 2005 18:18

Wit@m wszystkich na forum (choć jak widzę moja radosna tfurczość jest tu całkiem popularna).

Wojtek napisał(a):z tego co słyszałem wydaje się,że sto pięćdziesiątek raczej nie używano...były już przeciez panzershreki nieprawdaż?


Tia, Pzf 150 m to trochę tak jak Yeti, wszyscy o nim słyszeli, nikt nie widział - choć pojawiają się pogłoski o znajdywaniu takich np. na Pomorzu, to jednak poza pogłoskami żadnych realnych śladów nie ma. Pewnie były i użyte, ale na bardzo ograniczoną - dosłownie jednostkową - skalę.
Natomiast nie na miejscu jest wymienne traktowanie 'fausta i 'schrecka - to były wbrew pozorom nieco różne bronie. Faust był indywidualny, 'schreck zespołowy, obsługiwały nieco inne dystanse.
Natomiast w początku roku 1945 sytuacja wyglądała dokładnie odwrotnie od Twojej sugestii - niezależnie od pomysłu na standaryzację głowicy bojowej dla Pzf 150 i 250 m oraz Panzerschrecka 10,5 cm - jako podstawowa broń ppanc piechoty wybrany został przez HWaA 'faust - jako że w międzyczasie zrównał się już z pancerzownicą rakietową zasięgiem - i produkcja 'schrecków miała być stopniowo na jego korzyść ograniczana.

Barbarian napisał(a):A tak szczerze powiedziawszy to panzerfaust150 miał pocisk z lotkami stabilizującymi, więc strzelanie z niego było znacznie łatwiejsze niż z poprzednich wersji panzerfausta.


Wszystkie seryjne Panzerfausty miały pociski stabilizowane rozkładanymi lotkami. Pzf 150 m to w zasadzie Pzf 100 m z nową głowicą bojową kal. 105 mm (zamiast 150 mm), przystosowany do ponownego ładowania w warunkach warsztatowych. Jedyny wzrost łatwości strzelania wynikałby z lepszej balistyki i większego zasięgu strzału bezwzględnego.

A i o Fliegerfauście, czy raczej Luftfauście jeszcze wspomnę...

ToMeK111 napisał(a): Ta latająca pięść (niem. Fliegerfaust) posiadała rakietowe pociski o masie 90 g i długości 2 cm (!).


Nic z tych rzeczy - bodaj Burakowski i Sala walnęli takiego babola i już w świat poszło. :) Pocisk miał kaliber 2 cm (a dokładniej 23 mm) i długość 25 cm. Był to po prostu pocisk z działka 2 cm z doczepionym silnikiem rakietowym.

ToMeK111 napisał(a):Wyprodukowano do testów kilkadziesiąt sztuk, które posiadały lufę na 6 pocisków. (...) Z cała pewnością był to jednak projekt udany i w swoim rodzaju rewolucyjny.


Miały, dokładniej rzecz biorąc, 9 prowadnic rurowych - na tyleż pocisków (po jednym w każdej). Co do udaności Luftfausta, to zachowałbym olbrzymią rezerwę - jawi się on raczej jako broń w praktyce bezużyteczna, bardziej psychologiczna niż przeznaczona do strącania samolotów. Składają się na to dwie przyczyny - olbrzymi rozrzut, wynikły zapewne z przyjętej dla zbyt wydłużonego pocisku stabilizacji obrotowej (w końcu 1944 pracowano nad jego zmniejszeniem do 1/10 odległości strzału - czyli 40 m na dystansie 400 m!), oraz mikra skuteczność głowicy bojowej. W zasadzie przy bardzo dużym farcie można było liczyć na pojedyncze trafienie 2 cm pociskiem, rzecz dalece niewystarczająca w przypadku nowoczesnego i solidnego samolotu myśliwsko-szturmowego.
Natomiast, jak słusznie zauważył ppsh41, Luftfaust mógłby być morderczą bronią do walki naziemnej na małe dystanse czy w mieście - przeciw piechocie i celom miękkim (warto zauważyć, że salwa LF równała się niemal wystrzeleniu całego magazynka z 2 cm KwK).

Pzdr

Grzesiu
Offline

DEmB

Cywil

Cywil

  • Posty: 2
  • Dołączył(a): Wt 08 lis, 2005 17:40

PostWt 08 lis, 2005 18:03

Z tego co wiem V-3 byly odpalane ale wybuchaly po starcie. Gdyby wymyslili je wczesniej to polowy Londynu by nie bylo :twisted: .
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostWt 08 lis, 2005 21:44

Moge się coś spytac? Dziekuje. Otóż [cytat]co niby twoja wypowiedz wnosi do tematu?[/cytat] :)
Offline

Grzesio

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pt 28 paź, 2005 11:58
  • Lokalizacja: Wawa

PostŚr 09 lis, 2005 14:37

DEmB napisał(a):Z tego co wiem V-3 byly odpalane ale wybuchaly po starcie. Gdyby wymyslili je wczesniej to polowy Londynu by nie bylo :twisted: .


A dlaczego, co za piękny temat do dyskusji... ;)

V-3 nie były sensu stricte odpalane, bo to było działo dalekiego zasięgu o konstrukcji wielokomorowej. Podstawowy problem był jednak konstrukcyjny - dotyczył tak balistyki wewnętrznej (trudności z osiągnięciem założonej prędkości wylotowej), zewnętrznej (problemy ze stabilizacją pocisków), jak i kwestii konstrukcyjnych (wytrzymałości i geometrii wieloczłonowej lufy). Tak więc jeszcze na przełomie 1944/45 pełnowymiarowe działo dalekie było od niezawodnego osiągania założonego zasięgu 160 km, niezbędnego do uznania go za broń V. Natomiast zbudowano kilka (co najmniej 4) zredukowanych do 50 m dział o zasięgu cca 60 km, z których dwa użyte były bojowo na przełomie 1944/45 na froncie zachodnim.
No i pozostał jeszcze - w kwestii kasowania połowy Londynu - problem lokalizacji 150 m długości dział. Budowano w tym celu 2 podziemne schrony w Mimoyecques, na 50 dział łącznie, ale na skutek ponawianych nalotów alianckich prace najpierw ograniczono do jednego, a potem w ogóle przerwano.

Pzdr

Grzesiu
Offline
Avatar użytkownika

mossin

Major

Major

  • Posty: 516
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 18:40
  • Lokalizacja: Jaworzno/Gliwice

PostŚr 09 lis, 2005 16:41

Jeden z najgłupszych pomysłów jakie w rzyciu widaiałem. Bez sensu. Niby do czego miało to strzelać po zniszczeniu Londynu??
..|..
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostŚr 09 lis, 2005 16:53

Do kaczek :D . Przerzucili by to do Finlandii i ostrzelali Leningrad :P . A tak serio, to trudno doszukiwać się większego sensu w jakimkolwiek projekcie "wunder waffe" . Pod koniec wojny większość pryjorytetowych projektów niemieckich biur konstrukcyjnych to była sztuka dla sztuki.
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości