Teraz jest Śr 15 kwi, 2026 05:11


Tajne bronie IIW¦

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Grzesio

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pt 28 paź, 2005 11:58
  • Lokalizacja: Wawa

PostŚr 09 lis, 2005 17:23

ppsh41 napisał(a):Jeden z najgłupszych pomysłów jakie w rzyciu widaiałem. Bez sensu. Niby do czego miało to strzelać po zniszczeniu Londynu??


Nie miało de facto go zniszczyć, a prowadzić długotrwały ostrzał nękający - takie pendant do ataków V-1 i V-2. Zresztą zniszczenie połowy miasta za pomocą 50 dział kalibru 150 mm (a nawet mniej, bo pociski były podkalibrowe, ostatecznie coś koło 7 kg materiału wybuchowego w każdym - o ile mnie pamięć nie zwodzi) to zajęcie raczej dla cierpliwych. ;)

Barbarian napisał(a):A tak serio, to trudno doszukiwać się większego sensu w jakimkolwiek projekcie "wunder waffe" . Pod koniec wojny większość pryjorytetowych projektów niemieckich biur konstrukcyjnych to była sztuka dla sztuki.


No z tym jeneralnym brakiem sensu to bym jednak uważał, zależy co nazwiemy "wunderwaffe".
Także tą priorytetową sztukę dla sztuki ograniczyłbym czasowo do końca 1944 - w początku lutego 1945 przeprowadzony był gruntowny przegląd istniejących projektów i odrzucenie tych nie rokujących nadziei na efekty w najbliższej przyszłości. Trzeba tu jednak jeszcze zauważyć, że największą sztuką dla sztuki, dosłownie kijem w tryby programu wunderwaffe, była rakieta V-2 - angażująca olbrzymie zasoby materiałowe, ludzkie i przemysłowe, o praktycznie zerowym wpływie na militarny przebieg wojny. Gdyby te same zasoby przeznaczono np. na opracowywanie kierowanych pocisków plot, to w 1944 alianci mogliby mieć niewesoło.

Pzdr

Grzesiu
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostŚr 09 lis, 2005 18:08

W ogóle jakby Niemcy zamiast bawić sie w projekt tygrys królewskiego zainwestowali by te środki (które przeznaczyli na badania nad "super" czołgami) w hetzera z działem bezodrzutowym (ten model nosił nazwe star) to panzerwaffe (i cały wermacht) by lepiej na tym wyszło. Do tego dochodzi jeszcze biurokracja która często opóżniała wejście do produkcji niektórych modeli (np. me262 został odany do produkcji o niemal pół roku ponieważ nie było opracowanej wersji bombowej i niszczyciela czołgów).
A gdyby Niemcy nie "marnowali" siły i środki na program pocisków rakietowych, to jeszcze odcisk ludzkiej stopy by się nie znalazł na księżycu :razz: .
Ostatnio edytowano Śr 09 lis, 2005 18:43 przez Barbarian, łącznie edytowano 1 raz
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline

Grzesio

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pt 28 paź, 2005 11:58
  • Lokalizacja: Wawa

PostN 13 lis, 2005 12:54

Barbarian napisał(a):W ogóle jakby Niemcy zamiast bawić sie w projekt tygrys królewskiego zainwestowali by te środki (które przeznaczyli na badania nad "super" czołgami) w hetzera z działem bezodrzutowym (ten model nosił nazwe star) to panzerwaffe (i cały wermacht) by lepiej na tym wyszło.


Chyba Starr - sztywny. Nie było to działo bezodrzutowe, tylko działo zamontowane do kadłuba bez pośrednictwa oporopowrotnika. Fakt, że KT był może i cokolwiek chybiony, przynajmniej w swym wykonaniu, ale gremialne zastępowanie go niszczycielami czołgów, o w sumie nie najwyższych parametrach - jawi mi się nie do końca celowe.

Barbarian napisał(a):Do tego dochodzi jeszcze biurokracja która często opóżniała wejście do produkcji niektórych modeli (np. me262 został odany do produkcji o niemal pół roku ponieważ nie było opracowanej wersji bombowej i niszczyciela czołgów).


O, tu całkowita zgoda. Dyskutowałem o tem kiedyś z kolegą i doszliśmy do całkowitej zgodności, że czynniki decyzyjne w zakresie uzbrojenia działały często w sposób całkowicie irracjonalny, kierując się często względami prestiżowo-psychologiczno-propagandowymi, a nie użytkowymi.
Ale jaka to wersja Me 262 była niszczycielem czołgów?!

Barbarian napisał(a):A gdyby Niemcy nie "marnowali" siły i środki na program pocisków rakietowych, to jeszcze odcisk ludzkiej stopy by się nie znalazł na księżycu :razz: .


Powiem tak - Niemcom, w porównaniu do innych nacji uczestniczących w wojnie, udało się w zakresie broni rakietowych i kierowanych w zasadzie jedno - skonstruowanie sprawnie działających silników rakietowych na ciekły materiał pędny, czy to gorących - dzięki zastosowaniu chłodzenia regeneratywnego, czy zimnych - dzięki opracowaniu stabilizacji nadtlenku wodoru, i co za tym idzie - jako takim opanowaniu konstruowania dużych rakiet kierowanych. Problem tylko w tym, że cały wysiłek włożono w bojowe zastosowanie bezużytecznej w praktyce V-2, której wpływ na losy wojny był zerowy. Proszę bardzo, można było ją opracować jako studium rakiety, ale pakowanie w V-2 całego potencjału naukowo-produkcyjnego i tłuczenie jej po 400 sztuk miesięcznie, kosztem odcięcia innych programów rakietowych od krytycznych surowców (że o graficie nie wspomnę, bo ciekły tlen - którego CAłA produkcja konsumowana była przez V-2 - nie jawi się niespecjalnie wart zainteresowania) i zasobów ludzkich, zdecydowanie zaważyło na losie wojny. Rakiety przeciwlotnicze - że przy tym temacie zostanę - były potrzebne III Rzeszy jak chleb - a ich opracowywanie to w zasadzie litania ciągłych braków w ludziach i materiałach - bo wszystko szło dla V-2.
Natomiast poza tym aspektem - nazwijmy to mechanicznym (nota bene rakiety te opracowywano naprawdę na oślep, błądząc jako dzieci we mgle - co ładnie widać np. we wspomnieniach Dornbergera) - pozostałe gałęzie techniki rakietowej - np. systemy kierowania i naprowadzania - leżały w III Rzeszy i kwiczały w sposób wprost żenujący. Do końca wojny nie zdołano opracować do stopnia przydatności operacyjnej ani jakiegokolwiek systemu samonaprowadzania (a bodaj tylko jeden (!) w ogóle testowano na pociskach - pasywny Radieschen), ani jakiegokolwiek systemu naprowadzania innego niż ręcznego komendowego metodą trzech punktów (wysławiany pod niebiosa telewizyjny Tonne-Seedorf może być uznany za co najwyżej średnie stadium doświadczalne - w porównaniu do USA na przykład, gdzie od pocisków naprowadzanych TV aż się roiło - do ich masowego użycia bojowego włącznie!).
I naprawdę nie gloryfikujmy tych Niemców tak za bardzo - mieli niewątoliwe sukcesa, choć orłami bynajmniej nie byli - a na pewno nie do tego stopnia, aby nikt inny po dzień dzisiejszy nie zdołał się z tym uporać (pomijam już kwestię, czy von Braun był rzeczywiście geniuszem, czy może mistrzem autoreklamy i sprawnego wspinania się po plecach innych).

Pzdr

Grzesiu
Offline
Avatar użytkownika

Kuba

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1608
  • Dołączył(a): Pn 19 lip, 2004 20:57
  • Lokalizacja: Wawa

PostPn 30 sty, 2006 22:41

Masz bardzo specyficzne poczucie humoru panie Qast.... spam usunięty.
Offline
Avatar użytkownika

sjojok

Major

Major

  • Posty: 676
  • Dołączył(a): Pt 06 sie, 2004 16:16
  • Lokalizacja: Gliwice

PostPt 14 kwi, 2006 22:13

http://www.luft46.com/
Tutaj znajdują się prototypowe i żadkie samoloty lufftwafe z II wojny św
Musze przyznać że niektórymi projektami jestem zdumiony
Plany niektórych samolotów przewyższają i to bardzo tamte czasy
Jeśli ktoś się dopatrzy to zauważy że w dzisiejszych myśliwcach jest wiele szczegółów wykorzystanych z tamtych projektów
Offline
Avatar użytkownika

Nazhir

Spammer

Spammer

  • Posty: 164
  • Dołączył(a): Wt 15 lis, 2005 16:12
  • Lokalizacja: Trolla Norra

PostPt 21 kwi, 2006 16:26

a co z alianckimi tajnymi projektami?
bo póki co tylko niemieckie są tutaj...
Obrazek
spammuję, więc jestem
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostPt 21 kwi, 2006 17:16

Zawsze możesz założyć nowy temat/topic (jak kto woli :P ).
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Radeon

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1442
  • Dołączył(a): N 01 sie, 2004 14:10
  • Lokalizacja: Starogard Gdański

PostSo 08 lip, 2006 15:21

Możliwe, że to już było, ale przypadkiem zafascynowany tajemnicą UFO :twisted: natkołem się na stronke na, której, no może nie aż tak szczegółowo, ale dosyć opisany jest projekt Chronos a wnim oczywiście troche histori i faktów dot. Haunebu.

:)
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait.
Offline
Avatar użytkownika

warbk

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): So 06 maja, 2006 17:34
  • Lokalizacja: Nic ci do tego

PostŚr 24 sty, 2007 17:20

Na początku tematu byla mowa o V-3
Owszem niemcy mieli zamiar uderzyc na Londyn ale ich drugorzednym celem byl Manhattan chyba ze czytalem jakies paranoje :neutral:
Moja wersja OFP Resistance 1.96
Poprzednia strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości