Teraz jest So 28 lut, 2026 04:23


P-1000 Ratte- potwór na gąsiennicach

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Ofizz44

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 22
  • Dołączył(a): Pn 22 gru, 2008 02:58

P-1000 Ratte- potwór na gąsiennicach

PostŚr 31 gru, 2008 01:04

Pozwolę sobię zacytować: "Landkreuzer P-1000 Ratte (niem. Szczur) miał być superciężkim czołgiem przeznaczonym dla sił zbrojnych nazistowskich Niemiec. Zaprojektowany przez Kruppa w 1942 i zaaprobowany przez Adolfa Hitlera, został ostatecznie zarzucony na początku 1943 z inicjatywy Alberta Speera.

Rozpoczęto budowę czołgu, ale nigdy jej nie dokończono. W planach miał być uzbrojony w dwa działa kalibru 280 mm (zamontowane w wieżyczkach użytych także w pancernikach typu Scharnhorst), pojedyncze działo 128 mm, osiem działek przeciwlotniczych Flak 38 kalibru 20 mm i dwa działka MG 151/15 kalibru 15 mm.

Ważący 1000 ton P-1000 Ratte byłby ponad 5 razy cięższy od największego wyprodukowanego kiedykolwiek czołgu Maus.

Po każdej stronie czołgu miały znajdować się po 3 gąsienice o szerokości 1,2 metra. Napęd miały stanowić dwa 24 cylindrowe silniki MAN V12Z32/44 o mocy 8500 KM lub osiem 20 cylindrowych silników Daimler-Benz MB501 o mocy 2000 KM każdy, aby osiągnąć wymagane 16000 KM potrzebne do poruszenia czołgu.

Podstawowym uzbrojeniem miały być dwa działa 280 mm w wieżyczkach z krążowników - jedna z wieżyczek została wyprodukowana przed ostatecznym zarzuceniem projektu, a następnie użyta w baterii dział nabrzeżnych w Norwegii.

W planach był także jeszcze większy projekt P-1500, również zarzucony we wczesnej fazie. Miała to być samobieżna wersja działa Schwerer Gustav (znanego także jako Dora) wyposażonego w armatę kalibru 800 mm.

Ze względu na olbrzymią masę i wielkość "Szczura" nie było możliwości praktycznego zastosowanie tego typu czołgu - jego ciężar uniemożliwiałby pokonanie jakiegokolwiek mostu czy drogi, wielkość narażałaby na ataki lotnicze i miny. Byłby "białym słoniem" zbyt wolnym w czasie operacji ofensywnych i zbyt wolnym aby się wycofać podczas odwrotu. Jedynym możliwym wariantem użycia pojazdu byłoby wykorzystanie go jako ruchomej baterii nadbrzeżnej - pojazd miałby poruszać się wzdłuż wybrzeża po specjalnie zbudowanej drodze i zwalczać okręty przeciwnika, jednak i w tej roli byłby narażony na ataki lotnicze i pojedynki artyleryjskie z licznymi uzbrojonymi w ciężkie działa okrętami przeciwnika."

Jak to przeczytałem, to zacząłem inaczej patrzeć na większe czołgi. Z większą grozą. A co wy o tym sądzicie? Myślicie że III Rzesza wygrałaby mając te potwory po swojej stronie?
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostŚr 31 gru, 2008 03:20

Ofizz44 napisał(a):Myślicie że III Rzesza wygrałaby mając te potwory po swojej stronie?


Nie :P

II wś jest zbyt złozonym i wielowarstwowym konfliktem aby stwierdzić że jakaś "superbroń" mogła by zmienić jej losy. Nawet udany atak nuklerany na Londyn czy Waszyngton by nic nie zmienił*. III Rzeszy może by się udało gdyby udało się skłonić Japonię do ataku na ZSRR w 1941 r. góra w pierwszej połowie 1942 r. A tak to dupa :P Fakt, przemawia przezemnie skrajny wprost determinizm. Jednak różnica potencjałów Osi i Alinatów (od końca 1941 r.) mówi sama za siebie. Wejście USA do wojny (także w Europie), oraz kierunek polityki zagranicznej Japonii na II poł. 1941 r. był decydujący dla przebiegu konfliktu.

*Niemiaszki sobie tam budowały te swoje "brudne" bomby, ale co z tego jeżeli nie były w stanie zbudować ich wiele. Nawet jeżeli by je wyprodukowały to czy dały by rade "dostarczyć" bombe nad cel. Oczywiście były jeszcze śmiałe operacje typu op. "Pelikan" - zablokowanie kanału Panamskiego. Jednak trudno było utrzymać tajność takiej operacji (więc gdyby nawet Niemcy się na coś takiego zdecydowali to raczej by żaden okręt podwodny w rejon celu nie dopłynoł).
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Operator

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 420
  • Dołączył(a): N 15 paź, 2006 12:31
  • Lokalizacja: Świdnica

PostŚr 31 gru, 2008 11:47

Definicja jest prosta: Niemcy, zamiast skoncentrować się na łatwych w produkcji i tanich PzIII i PzIV, budowali coraz większe i większe badziewie, które już przed wejściem do walki się psuło [Tygrys Królewski], to wyobraź sobie, co by z Tym było.
Jak jakimś cudem wyjechałoby to z fabryki, to gdzie by dojechało przed końcem wojny?!
Już widzę, jak takie Coś broni Berlina, rozjeżdżając przy tym połowę budynków...
Perz - nie rozumiesz i nie zrozumiesz.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

cron