Teraz jest So 28 lut, 2026 14:26


Niszczenie czołgów podczas 2 Wojny ¦wiatowej

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Tygrys205

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 267
  • Dołączył(a): Pn 05 cze, 2006 15:50
  • Lokalizacja: Chrzypsko Wielkie

PostWt 27 mar, 2007 19:11

Martin napisał(a):Osobiście załatwiałem/szukałem tam 90% swoich szkolnych prac i mam za nie same piątki i szóstki


To chyba ci nauczyciele też z tego korzystają :lol: W każdym bądź razie na Wiki coś tam prawdziwego jest, ale na pewno nie to.
Obrazek
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostWt 27 mar, 2007 20:22

Amerykanie używali czegoś podobnego, tylko że przytwierdzali to do kół jezdnych bądź gąsienicy.

Ale to były ładunki domowej konstrukcji (wyładowane trotylem)... Lasek dynamitu nie stosowano :P
włazy w czołgach były zazwyczaj ryglowane, tak że nie wrzucano nic do środka...

Załogi często zostawiały otwarte włazy aby mieć lepszą widoczność (właz dowódcy) co stwarzało teoretyczne (i raczej czysto teoretyczne) prawdopodobieństwo wrzucenia granatu do wnętrza pojazdu... Nie wszystkie wozy bojowe II W¦ była całkowicie osłonięte pancerzem (Mardery, Priesty, m10, Hellcaty, su76 itp. - dla piechóra wszystko co było z metalu, miło działo i gasienice oraz robiło duzo chałasu to był czołg :P ).

Wyglądały jak pachołki ustawiane teraz wzdłuż dróg, lub te na boiskach. Problem z nimi pojawił się, gdy zaczęto na masową skalę, stosować farbę, która zapobiegała ich przyciąganiu/.

Nazywało się to Haft-Hohllandung (3 kg ładunek kumulacyjny mocowany na magnesy z zpalnikiem czasowym- trrzeba było przymocowac do czołgu w odpowiednim miejscu i spier***** :P ).

I tak nic by nie zrobiły przeciw takiemu tygrysowi czy panterze

Z pancerzem przednim (kadłub) Bazooka raczej nie przebiła. Za to b0czny pancerz (i to zwrówno wierzy jak i kadłub) nie mówiąc już o tyle pojzadu był w zasięgu bazooki.
Z bocznym pancerzem Tygrysa bzooka też sobie potrafiła radzić (teoretycznie z odległości mniejszej jak 50m bazooka mogła- ale to czysta teoria- przebić przedni pancerz kadłubu Tygrysa, ale ja o czymś takim nie słyszałem- pocisk musiał udeżyć pod katem 0 stopni, przy dobrej jakości pancerzu nawet wtedy nie przebił by przedniej płyty).

P.S Pamiętajcie ze amerykanie nie zprzestali prac rozwojowych na M1A1 Bazooka :P
Nowsze modele miały poprawione własności balistyczne (w efekcie były celniejsze i bardziej przewidywalne).
Moje wypowiedzi dotyczyły ogolnie amerykańskich rakietowych wyrzutni p.panc Bazooka (żeby nie było :P ).
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

mossin

Major

Major

  • Posty: 516
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 18:40
  • Lokalizacja: Jaworzno/Gliwice

PostWt 27 mar, 2007 20:40

Załogi często zostawiały otwarte włazy aby mieć lepszą widoczność (właz dowódcy) co stwarzało teoretyczne (i raczej czysto teoretyczne) prawdopodobieństwo wrzucenia granatu do wnętrza pojazdu...

Oczywistym jest, że podczas pojedynku pancernego nie trzeba zamykać włazu, było to o tyle rozsądne, że w przypadku trafienia, załoga zyskiwała cenne ułamki sekund na uczieczkę :) Jeżeli dochodziło natomiast do potyczek na bliska odległość, to wtedy ryglowanie było bardzo popularne i wskazane, gdyż np. w mieście czy w gaju, piechota ma dość sporą przewagę nad czołgiem :wink:
Nie wszystkie wozy bojowe II W¦ była całkowicie osłonięte pancerzem (Mardery, Priesty, m10, Hellcaty, su76 itp.

Ofcourse, ale jak sama nazwa tematu wskazuje mówimy o czołgach :P
Zresztą wymienione prze ciebie pojazdy, próbowały trzymać się od piechoty tak daleko jak to tylko możliwe :wink:
Z bocznym pancerzem Tygrysa bzooka też sobie potrafiła radzić

Zaiste, ale żołnierze obsługujący tom broń musieli nie lada na pocić i namęczyć żeby ustawić się w odpowiedniej pozycji ;] Zresztą przebijalnośc M1A1 wynosiła około 75mm, a tygrys z boku miał 80mm :P
..|..
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostWt 27 mar, 2007 20:57

Zaiste, ale żołnierze obsługujący tom broń musieli nie lada na pocić i namęczyć żeby ustawić się w odpowiedniej pozycji Zresztą przebijalnośc M1A1 wynosiła około 75mm, a tygrys z boku miał 80mm

Barbarian w poprzednim poście napisał(a):Pamiętajcie ze amerykanie nie zprzestali prac rozwojowych na M1A1 Bazooka
Nowsze modele miały poprawione własności balistyczne (w efekcie były celniejsze i bardziej przewidywalne).
Moje wypowiedzi dotyczyły ogolnie amerykańskich rakietowych wyrzutni p.panc Bazooka (żeby nie było ).

Barbarian w cytowanym przez ciebie poście napisał(a):Z bocznym pancerzem Tygrysa bzooka też sobie potrafiła radzić

Ne mówiłem o m1a1 Bazooka tylko ogólnie o Bazookach (m8 czy m9- nie pamętam już która :P - miała przebicie bodaj go 120mm z 50m).
Aczkolwiek uwage na temat znalezienia dobrej pozycji i o tym że ubicie Tygrysa z jakiejkoliwek Bazooki jak najbardziej na miejscu :]

P.S @Yac- może byś podał kto znalazł ten filmik w czelusciach netu :] (miałem go nawet zapodac w poprzednim poście, ale wrodzone lenistwo sprawiło że tego nie zrobiłem :P )
Zresztą wymienione prze ciebie pojazdy, próbowały trzymać się od piechoty tak daleko jak to tylko możliwe

Jeden zabłąkany granat i to wsparcie na nic się zdawało :P

Trzeba było- lenistwo nie popłaca :P Zresztą nie pamiętam skąd go znam :) - Yac
Ostatnio edytowano Wt 27 mar, 2007 21:12 przez Barbarian, łącznie edytowano 1 raz
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

SaS TrooP

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): Wt 06 cze, 2006 17:18
  • Lokalizacja: Wodzisław

PostWt 27 mar, 2007 21:14

Co to jest w drugiej części "mann gegen panzer" około 3 minuty i 40 sekund?
Offline
Avatar użytkownika

mossin

Major

Major

  • Posty: 516
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 18:40
  • Lokalizacja: Jaworzno/Gliwice

PostWt 27 mar, 2007 22:16

¦wietny flim YaćkU, masz u mnie za niego piwko :spoko:
..|..
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostWt 27 mar, 2007 23:12

Ejjj... Noooo... To ja powininem miec za niego piwko... życie jest niesprawiedliwe :P
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

Andrea

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 48
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 11:25
  • Lokalizacja: Gdańsk

PostWt 27 mar, 2007 23:17

Z bocznym pancerzem Tygrysa bzooka też sobie potrafiła radzić (teoretycznie z odległości mniejszej jak 50m bazooka mogła- ale to czysta teoria- przebić przedni pancerz kadłubu Tygrysa, ale ja o czymś takim nie słyszałem- pocisk musiał udeżyć pod katem 0 stopni, przy dobrej jakości pancerzu nawet wtedy nie przebił by przedniej płyty).


Moi drodzy , grubość przebijanego pancerza w tym przypadku nie zależy od odległości strzału :wink: . Bazooki M1 i M9 strzelały praktycznie tym samym pociskiem i przebicie było identyczne ( 60-90 mm w zależności od jakości pancerza ) .

Co do otwartych włazów , to od momentu wprowadzenia granatników Ppanc strzelających granatami kumulacyjnymi uchylone włazy dawały szanse przeżycia załodze w przypadku przebicia pancerza . Właśnie w czasie walk w mieście gdzie było duże zagrożenie "faustami" załogi zostawiały włazy nie domknięte .
[8BZ] Clan
Offline
Avatar użytkownika

Barbarian

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1594
  • Dołączył(a): Pn 13 cze, 2005 16:50
  • Lokalizacja: Sochaczew

PostŚr 28 mar, 2007 18:55

Moi drodzy, grubość przebijanego pancerza w tym przypadku nie zależy od odległości strzału. Bazooki M1 i M9 strzelały praktycznie tym samym pociskiem i przebicie było identyczne (60-90 mm w zależności od jakości pancerza).

Pęd pocisku także ma znaczenie (aczkolwiek niewilkie, więc często sie je pomija). Za to kąt trafienia w pancerz ma już duże nzaczenie (przy stosunkowo małej predkości poczatkowej pocisku tor lotu jest bardzo "paraboliczny", zakrzywienie zwiększało się proporcjonalnie do odległości strzelca od celu), wiec odbijało sie to na przebijlności...
Czyli odległość tez miała niebagatelne znaczenie w wypadku granatników czy rakietowych wyrzutni p.panc z tego okresu.
www.greendevils.uk- kompendium wiedzy o Fallschirmjagers
Rots: Poza tym od filozofii jest Barbarian
:D
Offline
Avatar użytkownika

sjojok

Major

Major

  • Posty: 676
  • Dołączył(a): Pt 06 sie, 2004 16:16
  • Lokalizacja: Gliwice

PostŚr 28 mar, 2007 19:31

Temat jest o niszczeniu czołgów podczas II wojny
A jakoś nikt nie poruszył tematu Karabinów ppanc
Wiadomo że takie karabiny nie były zbytnio skuteczne przeciwko ciężkim czołgom
Ale znakomite przeciwko lżejszym
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostŚr 28 mar, 2007 19:49

Ich skuteczność była ograniczona do samochodów pancernych i czołgów lekkich z początku wojny : PzKpfw I, PzKpfw II, FT-17 i pochodne, Vicers E i pochodne, T-26, Seria BT. Zresztą ich pociski kinetyczne nie stanowiły poważnego zagrożenia dla wozów (liczono na wyeliminowanie załogi w wyniku postrzału). Właśnie ich marna skuteczność zmuszała piechotę do zwalczania bezpośredniego czołgów.
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Poprzednia strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

cron