Teraz jest Śr 04 mar, 2026 23:29


Źle wyposażony Beryl

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Pan Salva

Kapral

Kapral

  • Posty: 66
  • Dołączył(a): Śr 20 sie, 2008 14:08
  • Lokalizacja: Silesia

Źle wyposażony Beryl

PostWt 06 paź, 2009 22:18

Na wielu fotach przedstawiających Polskich żołnierzy w Afganistanie widać, że uzbrojeni są w Beryle wyposażone w celowniki EOTech.
Według mnie wręcz masowe wyposażanie w EOT-y (przeznaczone do walki miejskiej na odległości do 100m) żołnierzy, którzy walczą na odległościach ~600m, to bezsens... A jak wiadomo żołnierz źle wyposażony ma mniejsze szanse na przeżycie.
Zdaje mi się, że na siłę chce się wykorzystać nawet nieprzydatne doświadczenia z Iraku (przecież tam większość walk z insurgencją odbywała się w terenie zurbanizowanym).
Jakie są wasze opinie na ten temat?
Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 02:00 przez Pan Salva, łącznie edytowano 1 raz
"Don't push me, 'coz I'm close to the edge
I'm trying not to lose my head"
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostWt 06 paź, 2009 23:25

Według mnie wręcz masowe wyposażanie w EOT-y (przeznaczone do walki miejskiej na odległości do 100m) żołnierzy, którzy walczą na odległościach ~600m, to bezsens...

Tyle teorii, w praktyce EOTech ma nieco szersze zastosowania, jest b. wygodny w uzyciu (z autopsji ). Armia Pakistanu ma w tym (a także w "kalibrowym) zakresie wiekszy problem. Afganistan to nie tylko góry i piach. Kiszłaki również występują często.

z insurgencją

z CZYM ?
Pozatym brytole np wybierali czesto w Afganie L86, co z tego że mają SUSATy jak i tak dosięgnąć skutecznie wroga nie mogli.

widać, że uzbrojeni są w Beryle wyposażone w celowniki EOTech.


Nonsensem to był fakt wyposażania wkm-ów M2 w EOTechy
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

Re: Źle wyposażony Beryl

PostŚr 07 paź, 2009 01:02

Pan Salva napisał(a):Według mnie wręcz masowe wyposażanie w EOT-y (przeznaczone do walki miejskiej na odległości do 100m)

Nie przesadzałbym, na 200-250m też się nada. Choć na dalszych, faktycznie, może lepiej się przeprosić z muszką i szczerbinką. Efekt widzenia tunelowego, który kolimatory miały zmniejszyć, na dłuższych dystansach sie nawet przydaje.

Pan Salva napisał(a):żołnierzy, którzy walczą na odległościach ~600m, to bezsens...

Powiedziałbym raczej 200-400m. Na 600 metrów to kładzie się zaporę ogniową, wali na ślepo (spray'n'pray), albo strzela wg. instrukcji dowódcy (ale to głównie domena kaemistów). No, chyba, że masz ACOGa czy Elcan-a. Bez optyki powiększającej ciężko walczyć na dystansie, z którego wroga nie widać.

Goose napisał(a):Nonsensem to był fakt wyposażania wkm-ów M2 w EOTechy

Jeśli jesteś w stanie półcalówke trzymać na sztywno, to fakt, ACOG spisze się lepiej. W przeciwnym razie wyraźny celownik, który trudno "zgubić" jest jak najbardziej na miejscu.


Co do Beryla i jego wyposażenia, cóż. Zacznijmy od tego, że Beryl sam w sobie nie jest najlepszą bronią. Z jednej strony wyciśnięto z AK tyle ile się dało, bez szkodzenia niezawodności, z drugiej pewne pomysły (dodatkowy przełącznik po lewej stronie, 3-strzałowa seria, dobrze chociaż, że zrezygnowano z kolby odziedziczonej po Tantalu) wydają mi się z leksza nieprzemyślane.

Fakt, optyka powiększająca byłaby jak najbardziej na miejscu. Niestety MON nie za bardzo sobie zdaje sprawę z jej potrzeby. Kupili hurtowo EOT-y i zadowoleni z życia. Problem wydaje się być jednak ciut bardziej złożony. Bo nikt nie spodziewa sie po panach w garniturach, żeby wiedzieli co to jest EOT, co ACOG a co Leupold. Możliwe, że nie za bardzo to rozumieją i generałowie, co często z kbk ostatnio w ucziebkie strzelali. Dla nich celowniki to celowniki. To "dół" powinien pisać czego brakuje a jest potrzebne. I pisać dalej. I dalej. Bo upierdliwość to podstawa osiągnięcia czegokolwiek więcej niż wynika z przydziału. Z dobrego serca nikt im nic nie da.
I tu jest druga strona problemu. Żołnierze z kontyngentu afgańskiego nieraz sobie kupują na własną rękę dodatki do Beryli, od łóż z rumuńskich AKM-ów po ACOG-i. I jest to akceptowane,bo sporo jest tam oficerów i starszych podoficerów, którzy sami też nie chcą zostać z MON-owskim wyposażeniem, więc zezwalają na różne "field mods". Problem w tym, że to rozwiązanie nie uzupełniło starań o lepszy ekwipunek, ale je zastąpiło. Praktycznie nie piszą już raportów o braku wyposażenia. Nie wysyłają tego drogą służbową, zapytani czemu, dopowiadają, że "to nic nie da" i jak będą marudzić to mogą potem znowu do "Afganu" nie puścić. Co najwyżej jak dojdzie do śmierci żołnierza i opinia publiczna patrzy w ich stronę budzą się na 5 minut.
Ostatnio edytowano Śr 07 paź, 2009 19:51 przez Kireta, łącznie edytowano 2 razy
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostŚr 07 paź, 2009 13:27

który trudno "zgubić" jest jak najbardziej na miejscu.

Zauważ że M2 się uzywa na znacznie wiekszych zazwyczaj dystansach. Pozatym, brytole (znowu) używają zwyczajowo SUSATa, problemów nie mają.
Leupod

Leupold
Offline
Avatar użytkownika

Kireta

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 384
  • Dołączył(a): Pn 18 gru, 2006 01:33

PostŚr 07 paź, 2009 19:58

Goose napisał(a):Zauważ że M2 się uzywa na znacznie wiekszych zazwyczaj dystansach. Pozatym, brytole (znowu) używają zwyczajowo SUSATa, problemów nie mają.


Powiedziałbym, że M2 używa się raczej na wszelkich dystansach. Poza tym nie tylko EOT-y na półcalówki trafiały.

Literówkę poprawiono :smile:
"I am the bringer of death. Fall to your knees and beg for mercy... Or give me a sandwich, I'm pretty hungry."
--The Vault Dweller
Offline
Avatar użytkownika

slacker7

Major

Major

  • Posty: 550
  • Dołączył(a): Wt 21 sie, 2007 11:11

PostŚr 07 paź, 2009 21:40

Ja widziałem np. EOT na M134D.

fotka

Tylko, że to raczej jakiś specjalny model do większych "zabawek".
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Stilgar

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 119
  • Dołączył(a): Wt 26 sie, 2008 20:10
  • Lokalizacja: Sari

PostŚr 07 paź, 2009 22:47

To nie jest celownik holograficzny firmy Eotech ,tylko celownik holograficzny firmy DI Optical która mieści się w Korei Południowej i jest to model przystosowany do karabinów napędowych w kalibrze 7.62x51 . Tutaj masz notkę prasową z strony Altair- wydawcy magazynu "Raport WTO" w którym ukazał się artykuł na temat karabinów napędowych nr 04/2009.
"Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania,jeżeli słowo będzie używane nie po to,aby szukać prawdy,wyrażać prawdę i dzielić się nią,ale tylko po to,by zwyciężyć w dyskusji i obronić swoje - może właśnie błędne - stanowisko"
Jan Paweł II
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

cron