Teraz jest Cz 16 kwi, 2026 15:40


Czołgi II wojny światowej

Czyli rozmowy o wszystkim co związane jest z tym pojęciem.
  • Autor
  • Wiadomość
Offline

Wojt

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 12
  • Dołączył(a): Pn 17 sty, 2005 16:30

PostPn 14 mar, 2005 15:23

Tiger I i II oczywiście się psuły ale Jack ma rację, częściej były porzucane z powodu braku paliwa ( zasięg I bodaj 160 km ). Oprócz pancerza i armaty miały doskonały system celowania który pozwalał strzelać skutecznie na odlogłość ponad 2000 m. Poza tym wiele ciekawych rozwiązań np. wymiana silnika. Fachowcy od broni pancernej uważają iż czołg ten poradziłby sobie w starciu z T55 i większością czołgów lat 50 i 60-tych.
Pozdro
Offline
Avatar użytkownika

jack_410

Kapral

Kapral

  • Posty: 76
  • Dołączył(a): So 18 gru, 2004 19:41
  • Lokalizacja: Gdynia

PostPn 14 mar, 2005 17:45

więc tak... - kawalek danych z mojego HDD...
Tiger II :
PzKpfw VI KONIG TIGER - czołg
Sdkfz182 PzKpfwVI Ausf B TIGER II KONIG TIGER
(Militaria.005_PzKpfw VI König Tiger)
VK4002(P) Typ180/180 Sonderfahrzeuge III - prototyp Porsche - nieprodukowany zamontowano jedynie 50 wiez na podwozia Henschla
VK4503(H) - prototyp Henschel
SdKfz267 Pznzerbefehlswagen TIGER II - czołg dowodzenia
SdKfz268 Pznzerbefehlswagen TIGER II - czołg dowodzenia

jak zauważycie istaniała tylko wersja PzKpfwVI Ausf B ... (tznaczy TYGRYS II występuje tylko w wersji Ausf B - niema innej)
zresztą to nie ma znaczenia - Hitler zakazał urzywania oznaczeń technicznych (PzKpfw) więc powinno być TIGER II albo KOENIG TIGER (choć ta nazwe nadali mu raczej anglosasi)

co do podwozia Tigra II - nie miało ono nigdy nic wspołnego z czołgiem SdKfz181 PzKpfw VI TIGER ausf. H1 (E) - co prawda oba czołgi posiadały identyczny lub pododbny (zależnie od egzemplaza) napęd - silnik - co czesto jest przytaczane jako koronny dowód niewydolności Tyugrysa II - ale ja myśłe ze to propaganda - stosunek moc/masa w obu wozach był raczej katastrofalny - ale nie miały one raczej ani szarżować w stylu T34 ani jezdzić po wierchach ale spokojnie prowadzić ogień (z miejsca) na max odległość - do tego zostały skonstruowane .....
- zauważ drobny niuans - SdKfz181 i SdKfz182 - czyli - dwie różne konstrukcje - w tym przypadku...
co do literek to tez jest poezja - w Tiger I (skrótowo) była faktycznie jedna wersja - Ausf H1 (czyli Henschla 1 seryjna) ale po wprowadzeniu czołgu Henschla Tiger II zmieniono to oznaczenie na Ausf. E..
co do psucja sie Tygrysów - to nadala twierdze że nie masz racji - chociaz może cos w tym jest ..... mianowicie czołg Porsche'a...
czyli prototyp Tygrysa I VK4501(P) - (to podwozie zastosowano pózniej do budowy Ferdynandów/Elefantów oraz prototypu Tygrysa II z inną niz w przypadku Tygrysa I wieżą - wieżą wykorzystaną zresztą do produkcji Tygrysa II w oparciu o podwozie Henschla w 50 Tygrysach II)...
Mówiąc krótko prototyp ten wyglądał tak jakby na podwozie Ferdynanda załozyć wieże Tygrysa - miał tendencje do "zapadania się w gruncie" a posiadając napęd spalinowowo-elektryczny był dosyc kapryśny w eksploatacji - zbudowano 2 wozy wykorzysywane w 503 sPz.Abt. pewnie nie zadługo na froncie wschodnim (pisza że do szkolenia - nie wierze)..
ciekawostka jest fakt że podczas jednego z testów w czasie których porównywano prototypy Tygrysa (I) wóz Porsche (ulubieńca sacrańca adolfa) ugrzązł juz tuz po wyładunku i !!!!! został dopiero oswobodzony przez pojazd Henschla....
generalnie Tigery I i Tigery II nie psuły sie wcale wiecej niz inne czołgi - problem natomiast stanowiła ich masa (brak mostów)(możliwosci ewakuacji - usunieto to póżniej dzieki Bergepantherom), wymiary - przekroczenie skrajni drogowej (ale przedewszystkim kolejowej) oraz to że w wiekszych ilosciach pojawiły się dopiero wtedy gdy armia niemiecka nie była juz dobrze naoliwioną maszyną ale często na skutek sytuacji i strat była zmuszona do improwizacji co nie sprzyjało cięzkim i uzależnionym od rozbudowanej logistyki czołgom jakim były Tygrysy..
Dopuki walczyły (zgodnie z taktyka) były ekstra - często stosunek strat 50/1 - ale pózniej zaczynało brakowąć paliwa, amunicji, czesci, mostów a przedewszystkim poporostu czasu na cokolwiek...
a co do tematu topiku to myśle że łatwiej wymyślic złe czołgi lub żle stosowane niz najlepsze - było wiele dobrych na swój sposób w określonych warunkach...
ale dobra dośc namarudziłem... :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostN 01 maja, 2005 13:19

A ja lubie z czołgów cięzkich Panzerkampfwagen VIII Maus
Działo:128mm KwK 44 L/55 & 75mm KwK 44 L/36.5
Waga:188000kg
Pancerz przedni:220-240
Prędkość:13-20km/h
Szkoda tylko że nie przeszły chrzestu bojowego :(
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline

Death

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 313
  • Dołączył(a): N 21 lis, 2004 02:03
  • Lokalizacja: Szczecin

PostPn 02 maja, 2005 12:51

Szkoda tylko że nie przeszły chrzestu bojowego

Trochę się zdziwiłem jak przeczytałem Panzerkampfwagen VIII , bo wcześniej nie obiło mi się nic o uszy :]
Szkoda że żadnej fotki nie zapodałeś, ale zrobię to za Ciebie :]
Ten skubaniec mógłby ustrzelić każdy czołg wroga z odległości 3,5 km.

Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

alderous

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1784
  • Dołączył(a): Cz 19 sie, 2004 13:20
  • Lokalizacja: Łódź

PostPn 02 maja, 2005 14:40

Death napisał(a):Ten skubaniec mógłby ustrzelić każdy czołg wroga z odległości 3,5 km.


Bzdura
Offline

Death

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 313
  • Dołączył(a): N 21 lis, 2004 02:03
  • Lokalizacja: Szczecin

PostPn 02 maja, 2005 15:07

Penetracja płyty pancernej pod kątem 30 stopni od pionu
100m - 223mm
500m - 212 mm
1000m - 200mm
1500m - 189mm
2000m - 178mm
3000m - 156mm
4000m- 140mm
Armata 128mm dała by sobie radę ze zdecydowaną większością czołgów wroga
Offline
Avatar użytkownika

alderous

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1784
  • Dołączył(a): Cz 19 sie, 2004 13:20
  • Lokalizacja: Łódź

PostPn 02 maja, 2005 16:31

Death napisał(a):Penetracja płyty pancernej pod kątem 30 stopni od pionu
100m - 223mm
500m - 212 mm
1000m - 200mm
1500m - 189mm
2000m - 178mm
3000m - 156mm
4000m- 140mm
Armata 128mm dała by sobie radę ze zdecydowaną większością czołgów wroga


Traf w coś z odległości 3,5 kilometra nie posiadając komputera balistycznego i laserowego dalmierza. Nowoczesne czołgi walczą na dystansie ok. 2 km i to pod warunkiem, że teren na to pozwala, a tak się składa że Europa nie przypomina płaskiej i pozbawionej roślinności pustyni.

Ten czołg to była piramidalna bzdura na gąsiennicach :/
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostPn 02 maja, 2005 19:00

Ten czołg to nie piramidalna bzdura na gąsienicach tylko ruchomy bunkier :P
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostWt 03 maja, 2005 09:14

Trochę przesadziłem mówiąc że ten czołg to ruchomy bunkier ale stwierdzenie że to była ""piramidalna bzdura na gąsienicach" trochę mnie rozbawiło, zdenerwowało dlatego że ten czołg miałby dość duży potencjał bojowy. Hitler chciał wysłać Mausa do północnej Afryki(plany tego czołgu powstały już w 1942). Jak wiadomo pustynia jest dość płaska więc jego możliwości byłyby w pełni wykorzystywane. Jego zasięg i moc niszczyła by większość alianckich czołgów. Fakt, wystarczyłoby zbudować kilka Tygrysów i też by wystarczyło ale Mausa można by było wykorzystać do ataku na pozycje z dużą ilością dział przeciwpancernych. Jak wiadomo raczej żadne działo by nie przebiło jego pancerza .Cenię ten czołg za jego siłę i zdolności obronne i dlatego to jest jeden z moich ulubionych czołgów. Co do ruchomych bunkrów znalazłem coś lepszego P 1000 / P 1500 "Land Cruiser"-to dopiero jest pomysł :D http://www.achtungpanzer.com/p1000.htm#1000 -link do zdjęć
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline
Avatar użytkownika

Andrea

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 48
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 11:25
  • Lokalizacja: Gdańsk

PostWt 03 maja, 2005 13:28

Trudno raczej oceniać "Mausa" jako dobry , czy zły czołg .To był prototyp wykonany w ilości 3 sztuk . Już same założenia były chore , w dobie lotnictwa budowanie takiej twierdzy mijało się z celem .
Hitler chciał wysłać Mausa do północnej Afryki(plany tego czołgu powstały już w 1942). Jak wiadomo pustynia jest dość płaska więc jego możliwości byłyby w pełni wykorzystywane
To jest dopiero "piramidalna bzdura" , wysyłać na pustynię tanka z tak dużym naciskiem jednostkowym na grunt . Na normalnym terenie Maus zagłębiał sie ok 50 cm w gruncie , a co dopiero na sypkim podłożu . Co do strzelania z działa czołgu "Maus" na dystans 3500 m to biorąc pod uwagę czas dolotu pocisku , rozrzut działa , a nawet warunki atmosferyczne trafienie bezpośrednie w cel należy rozpatrywać w kategorii przypadku ( tak jak to odstrzelenie lufy w IS-ie).
Ostatnio edytowano Wt 03 maja, 2005 13:50 przez Andrea, łącznie edytowano 1 raz
[8BZ] Clan
Offline
Avatar użytkownika

alderous

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1784
  • Dołączył(a): Cz 19 sie, 2004 13:20
  • Lokalizacja: Łódź

PostWt 03 maja, 2005 13:45

reyhard napisał(a):Trochę przesadziłem mówiąc że ten czołg to ruchomy bunkier ale stwierdzenie że to była ""piramidalna bzdura na gąsienicach" trochę mnie rozbawiło, zdenerwowało dlatego że ten czołg miałby dość duży potencjał bojowy. Hitler chciał wysłać Mausa do północnej Afryki(plany tego czołgu powstały już w 1942). Jak wiadomo pustynia jest dość płaska więc jego możliwości byłyby w pełni wykorzystywane. Jego zasięg i moc niszczyła by większość alianckich czołgów. Fakt, wystarczyłoby zbudować kilka Tygrysów i też by wystarczyło ale Mausa można by było wykorzystać do ataku na pozycje z dużą ilością dział przeciwpancernych. Jak wiadomo raczej żadne działo by nie przebiło jego pancerza .Cenię ten czołg za jego siłę i zdolności obronne i dlatego to jest jeden z moich ulubionych czołgów. Co do ruchomych bunkrów znalazłem coś lepszego P 1000 / P 1500 "Land Cruiser"-to dopiero jest pomysł :D http://www.achtungpanzer.com/p1000.htm#1000 -link do zdjęć


Cieszę się, że udało mi się cię rozbawić. Szkoda, że nie skłonić do myślenia. Nie ma czołgów niezniszczalnych, a są za to pociski z rdzeniem wolframowym, bomby lotnicze i rakiety, miny przeciwpancerne i zwykłe ładunki wybuchowe podrzucane przez piechociarzy, zdolne zniszczyć każdy czołg.

Tworzenie czołgu którego nie można transportować koleją, który nie może pokonać żadnego mostu, który angażuje olbrzymie zaplecze techniczne i pożera olbrzymie ilości paliwa jest bzdurą. Takim czymś mogą się podniecać tylko ludzie patrzący na czołg przez pryzmat prymitywnych gierek komputerowych w których masz tylko cyferki oznaczające grubość pancerza i zdolność penetracji działa.

Wehrmacht niszczył potężne KW-2 w 1941 (choć były to konstrukcje o wiele sensowniejsze od Mausa, bo przeznaczone do niszczenia bunkrów). Nawet gdyby Maus powstał i wojna potrwała by nieco dłużej to spotkałby na swojej drodze IS-3, M26E4 "Super Pershing" i kto wie co jeszcze...
Offline
Avatar użytkownika

Przezdzieblo

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 107
  • Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 00:17

PostWt 03 maja, 2005 18:44

Dwóch, Andreo, dwóch, z których Rosjanie zrobili jeden eksponat w Kubince. Plus jeszcze bodaj niewykończone 9 wież i 8 kadłubów zdobyte przez zachodnich Aliantów.

Nie przesadzajmy też z tym naciskiem na grunt. W przypadku Mausa wynosił on !1,31 kg/cm^2, dla Ferdynanda i Koenigstigera odpowiednio 1,23 i 1,02 (Abrams to nieco ponad 1kg/m^2, T-34 - niecałe 0.8 kg/cm^2). Czyli sporo, ale nie tragicznie. Jest wprawdzie jedno "zakopane" zdjęcie Myszki, ale ugrzęzła ona w cięzkim błocie. A w takim i "teciakom" się zdarzało. W błocie w Ardenach Tygry Drugie zapadały się po wieże. Myszce raczej nic więcej niż te pół metra nie groziło z racji wielkości. Oczywiście w niesprzyjającym terenie, bo nie wieżę w 50 centymetrów na niegrząskim gruncie. Gdyby tak było, to przez większą część czasu pojazd z prześwitem 57 cm szorowałby "brzuchem" i na pewno nie oceniano by jego manewrowości pozytywnie. Są zresztą fotki z widocznym prześwitem, nie siedmiocentymetrowym.
Offline
Avatar użytkownika

Andrea

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 48
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 11:25
  • Lokalizacja: Gdańsk

PostWt 03 maja, 2005 19:59

Właśnie rosyjskie źródła mówią o trzech prototypach złożonych i na chodzie , oprócz 250/1 i 250/2 z których ruskie złożyli u siebie jeden cały sprawny czołg (wywieźli je via Szczecin drogą morską do Leningradu ) są informacje o trzeciej "myszce" rozbitej przez lotnictwo pod Berlinem (mam nawet fotki tego rozbitego tanka ) .
Co do zagłębienia w gruncie to oczywiście wszystko zależy od ścisłości podłoża , wiem z relacji czołgistów , że jazda w terenie IS-em drugim (wcale nie lekki czołg , a nacisk w granicach 0.8 kg/cm2 ) wymagała bardzo dużej ostrożności i umiejętności kierowcy .
[8BZ] Clan
Offline
Avatar użytkownika

Przezdzieblo

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 107
  • Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 00:17

PostWt 03 maja, 2005 20:53

O, ciekawe, fotki może w formie cyfrowej? Nie przedstawiają pojazdu z rozprutą prawą burtą, na którą upadła wieża?

Ja źródeł na ten temat nie mam, jedynie opracowanie W. Trojcy i artykulik w "TW" sprzed wielu lat. Owszem, były sensacyjne doniesienia na temat walki jedynej sprawnej (tzn. jeżdżącej i uzbrojonej) Myszki z przeważającymi siłami Rosjan, ale przynajmniej dotąd w literaturze i w Sieci wiarygodność tych informacji była podważana. Gdybyś mógł jakoś naprowadzić na wspomniane źródła albo opracowania je wykorzystujące, byłbym zobowiązany. I co najmniej znajomy czołgowy hobbysta również ;)

Nacisk nie przekłada się na zagłębianie w gruncie tak bezpośrednio. Podczas jazdy przez trudny teren szersze gąsienice sprawiają się lepiej niż węższe, choćby na papierze wszystko było tak samo. Wiele zależy od kierowców, wiele zapewne także od możliwości układu przeniesienia mocy i sterowania. Na pewno szanse utknięcia w błocie miał Maus większe od lżejszych pojazdów, podobnie na zarwanie mostu, ale wedle tego, co piszą w opracowaniach (na podstawie relacji i testów? prawdopodobnie, nie z głowy) Myszka spisywała się pod tym względem nieźle.
Ileż to T34 z legendarnymi już szerokimi gąsienicami umożliwiającymi wedle niektórych wielbicieli tego pojazdu niemal jazdę po wodzie zakopało się w rosyjskim błocie?
Offline
Avatar użytkownika

Andrea

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 48
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 11:25
  • Lokalizacja: Gdańsk

PostWt 03 maja, 2005 21:07

Niestety nie jest to forma cyfrowa :( . Jest to ksiażka pt " TANK" wydana przez Ministerstwo Obrony Sojuza CCP w Moskwie 1954 . Praca zbiorowa radzieckich autorów , w skrócie to wszysto o czołgach od początku do 1950 r . W zasadzie podręcznik dla oficerów wojsk pancernych .Sporo wiedzy teoretycznej i praktycznej .
Ostatnio edytowano Wt 03 maja, 2005 22:38 przez Andrea, łącznie edytowano 1 raz
[8BZ] Clan
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Militaria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron