Zacznijmy od tego że nazywanie "Andersa" czołgiem jest nie poprawne bo to czołgiem nie jest. Takie pojazdy kwalifikuje się jako wozy wsparcia ogniowego, czołg to raczej nazwa medialna i zrozumiała dla naszych polityków niedouków.
Fakt faktem gabarytowo jest on sporo większy, ale to wciąż jest demonstrator, gdyby nad nim popracować da się z tego coś wycisnąć. Osobiście przedłużyłbym kadłub o jedną parę kół nośnych, mocniej pochylił górną płytę kadłuba co mogłoby skutkować jako takim obniżeniem kadłuba, zaś przy słabiej pochylonej płycie frontu kadłuba trochę po majstrowałbym by zabudować tam komorę na pancerz wielowarstwowy, dajmy na to grubości 300mm + 300mm takiego samego pancerza nakładanego na zewnętrzną skorupę daje 600mm, co jest wynikiem niezłym. Górną płytę też można by takimi 300mm okrywać w razie potrzeby co przy pochyleniu daje niezły wynik. Burty w zasadzie też dodatkowymi 300mm da się okrywać, bo będzie to 300mm pancerz + sponsony (dwie ściany + wolna przestrzeń pomiędzy nimi a w tej przestrzeni różne różności pełniące rolę dodatkowego wypełnienia), warto by też pomyśleć nad lepszymi fartuchami bocznymi niż te gumowo metalowe, ale trzeba by wtedy poświęcić wymóg lekkości.
Sam pojazd jest obiecujący bo i amunicję ma przechowywaną w najlepszy dla załogi sposób z punktu widzenia jej bezpieczeństwa, czyli tak jak w czołgach podstawowych M1.
Niemiecki, taki jak w SPz Puma byłby chyba najlepszy.
Fakt faktem gabarytowo jest on sporo większy, ale to wciąż jest demonstrator, gdyby nad nim popracować da się z tego coś wycisnąć. Osobiście przedłużyłbym kadłub o jedną parę kół nośnych, mocniej pochylił górną płytę kadłuba co mogłoby skutkować jako takim obniżeniem kadłuba, zaś przy słabiej pochylonej płycie frontu kadłuba trochę po majstrowałbym by zabudować tam komorę na pancerz wielowarstwowy, dajmy na to grubości 300mm + 300mm takiego samego pancerza nakładanego na zewnętrzną skorupę daje 600mm, co jest wynikiem niezłym. Górną płytę też można by takimi 300mm okrywać w razie potrzeby co przy pochyleniu daje niezły wynik. Burty w zasadzie też dodatkowymi 300mm da się okrywać, bo będzie to 300mm pancerz + sponsony (dwie ściany + wolna przestrzeń pomiędzy nimi a w tej przestrzeni różne różności pełniące rolę dodatkowego wypełnienia), warto by też pomyśleć nad lepszymi fartuchami bocznymi niż te gumowo metalowe, ale trzeba by wtedy poświęcić wymóg lekkości.
Sam pojazd jest obiecujący bo i amunicję ma przechowywaną w najlepszy dla załogi sposób z punktu widzenia jej bezpieczeństwa, czyli tak jak w czołgach podstawowych M1.
P.S. Co do gąsienic to rozwiałeś moje wątpliwości, kwestią otwartą pozostaje układ napędowy.
Niemiecki, taki jak w SPz Puma byłby chyba najlepszy.
SEMPER FI





