strzelak napisał(a):Czy Głuszec jest substytutem maszyny szturmowej bym polemizował
Nie jest, ale obawiam się że w oczach decydentów nią może się stać. W najbliższej dekadzie czekają nas drogie zakupy nowych śmigłowców, w tym i szturmowych. Potrzeby będą wynosić co najmniej 100 maszyn rożnych typów (obecnie jedynie 40% naszych śmigłowców może być eksploatowana w pożądany sposób ze względu na wiek). Kiedyś coś tam MON wspominał o 50 maszynach (nie mylić z tym przejęzyczeniem Klicha o 50 Mi-17). To będzie obciążenie dla budżetu, a stan finansów państwa jest taki a nie inny. Obawiam się że za jakiś czas jakiś minister ON powie że nowy śmigłowiec szturmowy nie jest nam obecnie potrzebny, bo Mi-24 jest dobry i mamy "Głuszcze". Tego się obawiam, a strach ma wielkie oczy
strzelak napisał(a):natomiast z prawdziwych maszyn szturmowych to albo rozwinięcie Mi-24 albo produkt Augusty albo ewentualnie poczekać aż do produkcji wdrożony zostanie AH-1Z... ewentualnie wersja Szturmowa Suriona z Korei, całkiem ciekawie się prezentuje ta maszyna.
A tak Może jakieś wycofane AH-64 wersji "A" od amerykanów? Mówię tu poważnie, nawet stary AH-64 to jednak maszyna która polata u nas jeszcze z 20 lat i będzie straszyć "braci z za Buga" przez następne 30 lat. Choć to jest fantastyka, Humvve to nam mogą sypnąć, lub jakąś Fregatą, natomiast AH-64 zostawią dla NG. Co do modernizacji Mi-24 to jak na MSPO stwierdził Klich, Mi-17 pozostanie jak na razie jedynym postsowieckim wynalazkiem w SZ RP których szybko nie wywędruje do muzeum. Akurat układ polityczny oznacza ze pule w następnych wyborach zgarnie PO i PiS (możne jakaś szarża ze strony SLD). Przy takim układzie politycznym nie zanosi się na to aby nowe Mi-24 (Mi-35) zawitały do WP. Możliwe ze na fali "przyjaźni" polsko rosyjskiej dało by się zmodernizować jakieś nasze Mi-24 (jak Czesi), ale na to bym raczej nie liczył. Co do reszty, się nie wypowiadam, poczekamy na oferty i na przetarg. Będzie się działo
strzelak napisał(a):Natomiast co do T-72 nie jest prawdą iż możliwości modernizacji się wyczerpały, wciąż pewne istnieją, kwestia chęci i pieniędzy.
Prawdą nie jest, jednak do takich wniosków doszli nasi wojskowi. Pisałem o ustosunkowaniu wojskowych do T-72. Efektem tego ustosunkowania jest choćby "Anders". Tutaj pod przykrywką "lekkiego czołgu" przemysł przygotował Uniwersalną Platformę Bojową. Jeżeli wojskowi wmówią sobie że WWO "Anders" to lekki czołg i jakiś "Zasłon" z polskim "Trophy" go osłoni skutecznie to ten wynalazek (w wersji mocno zmienionej w toku prób) wejdzie na stan WL. Wracając do T-72, to T-90 pokazuje ze ta konstrukcja ma w sobie potencjał, tyle ze u nas nie ma woli politycznej aby ładować w T-72 i pochodne takiej kasy jak Rosjanie. A doniesienia o tym że nasze Leopardy nie poradziły sobie na 1600 m z pancerzem PT-91 oznacza że nim zmodernizujemy Leo kupić musimy na gwałt nowoczesną amunicję.
strzelak napisał(a):Dla Leo2 najlepszym wyjściem byłaby polonizacja i produkcja zestawów modernizacyjnych Evolution lub Revolution dla tych czołgów.
Tak, w pełni się zgadzam.



