Teraz jest So 13 cze, 2026 09:39


Psy vs Koty

Tematy nie pasujące do żadnych powyższych kategorii.

Psy czy Koty?

Psy
13
43%
Koty
9
30%
Nie mam zdania
3
10%
Wolę inne zwierzęta
5
17%
 
Liczba głosów : 30

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Marker

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 2006
  • Dołączył(a): So 24 lip, 2004 14:32
  • Lokalizacja: Osaka

PostSo 17 lut, 2007 22:34

Ale nie chodzi o to czy kochasz czy nie kochasz. Raczej o warunki trzymania zwierząt. Mieszkanie to nie jest naturalne środowisko kotów... I nawet jak byś kochał swojego kota bardziej niż swoją prawą ręke to i tak będzie się męczył ;)
Obrazek

"Jako arabski gej-satanista zmarzniete uszy wolę sobie ogrzewać przy płonacym kościele "
Offline
Avatar użytkownika

Dzygi

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 229
  • Dołączył(a): Pn 19 lip, 2004 21:38
  • Lokalizacja: Szczecin

PostSo 17 lut, 2007 22:42

Cloneus napisał(a):...przychodzi do łóżka i nas kocha, a my go...

:|

Zagłosowałem na koty (dzisiaj jest dzień kota).
Lubię psy, mam trzy, ale przez dobermana, który mnie kiedyś pogryzł trafiłem do szpitala (tylko obok niego przechodziłem :/ ) na dosyć długo, a jak na razie żaden kot mi nic złego nie zrobił.
Offline
Avatar użytkownika

SaS TrooP

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1143
  • Dołączył(a): Wt 06 cze, 2006 17:18
  • Lokalizacja: Wodzisław

PostSo 17 lut, 2007 22:51

Wiesz, ja też zostałem zaatakowany... Wracam ze szkoły, a tu na mnie leci stosunkowo duży piesi warczy, wygląda, jakby się miał na mnie rzucić. A ja umie rozpoznać (jak i 90% ludzi) kiedy zwierzęta chcą atakować i wydałem z siebie taki krzy + jego właściciel też ciut spanikował, że on chyba ze strachu na wpół do mego ciała zawrócił. Ale i tak zdąrzył mnie nieźle pocharatać.
Offline
Avatar użytkownika

Clon

Major

Major

  • Posty: 734
  • Dołączył(a): Śr 05 kwi, 2006 16:02
  • Lokalizacja: Poznań

PostSo 17 lut, 2007 22:54

Dzygi napisał(a):
Cloneus napisał(a):...przychodzi do łóżka i nas kocha, a my go...

:|


Nie, nie o to mi chodziło. :P

Fakt, najlepiej by było, gdyby zwierzęta żyły sobie własnym rytmem, bez człowieka... Ale czy teraz jest aż tak źle?
Offline
Avatar użytkownika

Jerry

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 2598
  • Dołączył(a): Pn 19 lip, 2004 21:28
  • Lokalizacja: 52° 14'N, 20° 56'E

PostSo 17 lut, 2007 22:56

Z drugiej strony człowiek kiedyś też żył na drzewach i w jaskiniach... :]
Obrazek
Offline

Goose

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1744
  • Dołączył(a): N 26 gru, 2004 21:31
  • Lokalizacja: Jofiż

PostSo 17 lut, 2007 23:05

No oczywiście - kot który jest "domowy" od około 3 tys lat czy pies - od ok 12 tys po wypuszczeniu z domów natychmiast zdycha Po drugie - one nie powinny w ogóle tam się znaleźć Wykrzyknik! I tylko i wyłącznie o to chodzi. Robienie zabawek z czujących i żyjących innych gatunków przez nagą małpę jest jak się okazuje "ochroną" tychże? Zejdź chłopie z piedestału i zastanów się czy zwierzę którego naturalnym behawiorem jest las i łaka będzie się dobrze czuło w betonowych klatkach domów? Każdy pies - nawet ratlerek czy inna kanapowa zwierzyna wymaga minimum 8 godzin ruchu i biegania w naturalnym środowisku , to samo dotyczy kotów. I czy zmuszanie tych zwierząt do "domowych" zachowań nie jest własnie oznaką pychy i głupoty człowieka?

I co , mamy sie modlić do Bozi żeby posłała tych "tfurcuf" do piekła ?
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostSo 17 lut, 2007 23:23

YacieK napisał(a):No oczywiście - kot który jest "domowy" od około 3 tys lat czy pies - od ok 12 tys po wypuszczeniu z domów natychmiast zdycha :twisted: Po drugie - one nie powinny w ogóle tam się znaleźć !!! I tylko i wyłącznie o to chodzi. Robienie zabawek z czujących i żyjących innych gatunków przez nagą małpę jest jak się okazuje "ochroną" tychże? Zejdź chłopie z piedestału i zastanów się czy zwierzę którego naturalnym behawiorem jest las i łaka będzie się dobrze czuło w betonowych klatkach domów? Każdy pies - nawet ratlerek czy inna kanapowa zwierzyna wymaga minimum 8 godzin ruchu i biegania w naturalnym środowisku , to samo dotyczy kotów. I czy zmuszanie tych zwierząt do "domowych" zachowań nie jest własnie oznaką pychy i głupoty człowieka?


Pomyślałeś może że warunki w jakich przyszło nam żyć mają mały margines zmian łańcucha pokarmowego? Taki kot, zacząłby się żywić odpadkami (notabene już żywa część leśnej fauny zdołała opanować) lub polować na zwierzątka które są w poważaniu większości ludzi uznawane za ich naturalny pokarm - ptaki. Takie sikorki, wróble jakiekolwiek inne ptaki (są wyjątki oczywiście ale gdzie by ich nie było?)które możemy spotkać na ulicy już teraz nie mają zbyt przyjemnych warunków do bytowania, pojawienie się nowego "drapieżnika" który to został wspaniałomyślnie zwolniony przez swojego bana z pewnością miało by brzemienny oddźwięk na środowisku. Z drugiej strony nie zapominaj że człowiek niejako już wyprodukował całą gammę domowych pupilków nie zdolnych do egzystencji, w jakby to się mogło wydawać, w naturalnym środowisku (i tu sie zgadzam, takie działanie jest faktycznie przejawem bezmiaru ludzkiej głupoty, tudzież samouwielbienia i sam jako tako nie widziałem utrzymania pod wspólnym dachem jakiegokolwiek futerkowca, dopóki nie trafił mi się egzemplarz, niemalże wzorcowo reprezentujący zdomowienie kotów (wątpliwe czy ta sierotka by przeżyła chociażby jeden dzień na tej twoje idylli którą to ty rysujesz). Swoją drogą, jakoś nic zdrożnego w trzymaniu kota na wsi nie widzę, jak chce to sobie hasa po łąkach, a jak chce zawsze może zostać w sobie ciepłe schronienie w domu na noc.
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline

helmutt

Kapral

Kapral

  • Posty: 85
  • Dołączył(a): Wt 29 lis, 2005 07:50
  • Lokalizacja: Lublin

PostWt 20 lut, 2007 11:30

YacieK napisał(a):A ja uważam ze tylko wielka pycha człowieka przekracza jego głupotę. Trzymanie w domu zwierząt uważam za skrajny sadyzm i głupotę ich właścicieli. Chciałbym żeby kiedyś wszyscy Ci co tak te pieseczki , koteczki , rybki i inną swołocz co powinna dziko i w wolności życia zażywać a trzymają je w niewoli, zamienili się z nimi miejscami. Bez wyjątku... Wtedy z chęcią poczytałbym ich wypowiedzi i ankiety...

We wszystkim musi być umiar. Niestety, wielu ludzi ma "fikołka" na punkcie zwierząt trzymanych w swoich domach. Ciotka mojej zony jest starą panną, ma psa. Psa traktuje jak swoje dziecko, śpi z nim w łóżku, myje go, nawet czyści mu codziennie chusteczką ku...... no powiedzmy, jaja. Jak do nas przyjedzie to cały czas kwili, że "o jezu kochany ja muszę już jechać bo mi dziecko w domu płacze". Na nasz ślub nie przyszła bo "Maksio taki biedny nie spał całą noc, tak się martwiłam, musiałam z nim zostać...".
W domu prowadzę cały czas wojnę z teściową, która też dostała hopla na punkcie psów i ciągle wpuszcza do domu naszego burka podwórzowego. Ja go zawsze wyganiam w cholerę, to znaczy na dwór wychodząc z zasady, że pies podwórzowy to pies podwórzowy a domowy to domowy, czego skutkiem jest to, że teściowa nazywa mnie "gestapowcem", "esesmanem", co mi w sumie pochlebia :D
Obrazek
Poprzednia strona

Powrót do Off-topic

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], TamiePuccio i 13 gości