Grenlandia-20% forsy idzie na skutery Kawasaki i narty Fischer, Elan i Rossignol, 25%-jakieś kałachy z ruskiego sklepu z zabawkami, troche przestraszyłem Ruskich, że roztopie lodowce i ich zaleje, więc sami mi zrucają za darmo na spadochronach 15% swojoego uzbrojenia. Zawarłem sojusz z Al Kaidą i Koreą Płn. Amerykanie bojąc się o siebie nakładają embarga na Grenlandie, ale oni mi i tak nic nie przywozili nam na statkach-wszystko mamy od Ruskich, Korei Płn. i Al Kaidy. Dobra Ruscy mi fundnęli kilka statków, kilka Flankerów, Tu-156, An-24 i MiG-ów 29 no i ze względu, że na Grenlandi nie ma lotnisk Ruscy dają mi dziesięć lotniskowców typu Kuznetsov i niszczycieli. Koreańczycy i Al Kaida dają mi broń atomową. Lecę podbijać Antarktydę (od czegoś trzeba zacząć), a później ruszam na Svalbard, Norwegię no i całą Skandynawię. NATO boi się, że także ich zalejemy więc nie reagują. Obalam monarchie w krajach Skandynawskich i tworzę Republikę Federalną Niepodległej Skandynawii (RFNS). CIA w tajemnicy przed swoim rządem sprzedają mi 10000 sztuk karabinów OICW i prototypów skafandrów Land Warrior. Wkrótce Ruscy zgadzają oddać połowę swojej armii pod moją opiekę bo uważają, że duża armia jest im w zasadzie nie potrzebna. Aha RFNS są moimi wasalami i także sprzedają mi swoją broń. Ruszam na Polskę! Polski prezydent ostrzegł mnie że zaatakuje mnie najpierw kaczą grypą

i miliardem żołnierzy (wymiślił sobie chyba

) a potem swoimi lotniskowcami (dla kaczek) wyśle miliard... kaczek żeby swoimi odchodami zalały Grenlandię, ale już upomnialo się WWF, że to zanieczyści całą planetę. CDN...
"Przewage mają ci, którzy polegli, ponieważ oni już nie odczują bólu i nie umrą..."
NN