filmik jest na podstawie ksiazki jak mniemam, a autor filmu wybulil autorowi ksiazki niezla kase za prawa autorskie.
co do ksiazki i filmiku Franka...
taki filmik, pomijajac fakt ze nie jest produkcja komercyjna, to na dodatek ciezko go nazwac jakakolwiek produkcja, ot amatorski cieszacy oko klip z gry. Nie ma wydawcy a co za tym idzie jest lekko "poza prawem" obejmujacym produkty komercyjne.
mozna sie podawac do sadu a sad z miejsca umorzy sprawe
