SiD napisał(a):Właśnie to tak jest, że wielki i wszechmogący BoS ze swoim superwypasionym power armor i plasmagunem rozpieprza całą enklawę by uratować świat. Raczej śmigłowców i czołgów nie ujżymy, więc grupka raidersów na pustyni, polująca na rzeczy, wydaje mi się ciekawsze, niż żołnierz BoS, który chodzi i rozpieprza wszystko w imie dobra ludzkości.
Ale BoS wcale nie jest wszechmogacy. Przeciez to Enklawe wdarlo im sie np do siedziby w San Francisco jesli dobrze pamietam ( w Falloucie 2). Na dodatek BoS prosi Wybranca o pomoc w zdobyciu planow smiglowca ( od enklawe wlasnie). Co wiecej mozna by sie wzorowac rozwnierz i na fallout tactics, ktory moglby byc kopalnia broni i postac. A samo Power Armour wiadomo raczej ze bylby dostepny raczej tylko dla wysokiej ranga dowodcow, ktorzy zazwyczaj i tak nie biora udzialu w walce
Pomijam juz fakt, ze walki z jakimis kanibalami i raidersami szybko by sie znudzily, ale jak widac po orginalnej kampani w OpF najciekawsze sa starcia pomiedzy duzymi silami dysponujacymi sprzetem. Przeciez mozna by do tego dorzucic jeszcze inne frakcje, takie jak roboty, supermutanty, albo ty gosci co wyznawali technike z Fallout Tactics.