Pierwsze spotkanie zolnierzy amerykanskich z czolgami NVA mialo miejsce w 1968 roku na poczatku ofensywy Tet, bodaj styczen. Zaatakowaly one oboz Special Forces w poblizu Khe Sanh i granicy Laosu, może się nazywał Lang Vei, z pamięci, więc pewnie się mylę. Amerykanie słyszeli pogłoski, że mogą być w okolicy czołgi (od laotańskich żołnierzy, którzy wcześniej zostali zaatakowani i sie wycofali) ale nie dawali za bardzo w to wiary. W obozie były chyba tylko 4 LAWy, ale dowódca na wszelki wypadek zamówił kolejnych 100. Doszły na czas, ale okazało się, że były bardzo nieskuteczne. Wiele nie odpaliło, wiele nie wybuchło po uderzeniu. Obóz SF padł, część żołnierzy się wycofało (było tam kilku / kilkunastu amerykanów i kilkudziesięciu żołnierzy CIDG, czyli górali wyszkolonych przez SF).
Pełny opis tamtego zdarzenia znalazłem jakiś miesiąc lub dwa temu na necie, napewno wciąż można znaleźć.
Czołgi USA podobnie jak wozy opancerzone były głównie wykorzystywane w patrolowaniu głównych dróg. Nie wiem, czy były jakieś większe bitwy z wykorzystaniem czołgów. Amerykanie bazowali na mobilności i odcinaniu oddziałów przecwinika, czego czołgi w tych warunkach nie umożliwiały.





