Teraz jest So 21 mar, 2026 20:22


Wrażenia z pola bitwy - dyskusja

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostN 01 lip, 2012 22:17

Chyba sobie kpicie. Rozwaliliśmy wasze wozy (3), rozwaliliśmy 6ciu waszych kolegów (w tym szefa) i jednego pojmaliśmy, oraz dwóch kolaborantów (jednemu się umarło), zaś reszta waszego oddziału się wycofywała (nawet na filmiku jest rozkaz odwrotu sekcji złodziei od Blackburna). I wy jeszcze wyjeżdżacie z tekstem "nic nie było rozstrzygnięte", "mogliśmy wygrać", "gra była w toku", "remis"? Wolne żarty. Grę zakończyło "Decisive American Victory" i proszę o pogodzenie się z tym faktem, a nie wymyślanie, że "gdybyśmy tylko zawrócili, i poganiali się z wami kolejną godzinę, to być może" 3 słabo uzbrojonych rambo (nawet z naszym samochodem) dałoby radę 11 Marine. Marnujecie nasz i wasz czas.


Learn to lose.

A żeby nie było, że tylko negatywnie - gra była (wbrew temu co twierdzą niektórzy) bardzo klimatyczna i fajna. Oczywiście, mogłoby być i więcej FPS, i strzelanina po pierwszej pół godziny... ale kurde, właśnie na tym polega urok Army i takiego PvP oraz realistyczniejszego Mil-Sim. To, że niektórzy marudzą "prawie 3 godziny patrzenia w krzaki" - chłopaki, entuzjaści tego typu zabawy robią w zupełnie realnym lesie i 72 h! A tam nie ma opcji wstania od komputera czy zrobienia sobie herbaty, a strzelania jest tyle samo albo mniej. Jak dla mnie było spoko i walka na koniec była dobrym punktem kulminacyjnym. Chyba każdy już czekał kiedy Damian pozwoli nacisnąć spust...

Reszty wieczoru nawet nie pamiętam, podobnie jak następnego - ale ogólnie weekend oceniam pozytywnie, podobnie jak i 2 czy 3 poprzednie.

I za to dzięki. Btw, do teraz chce mi się śmiać jak brzmię na filmiku - widać było, że już na początku rozgrywki dosłownie zasypiałem na klawiaturze ;)
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

^Kamil^

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): Cz 26 kwi, 2012 16:17
  • Lokalizacja: Pszów

PostN 01 lip, 2012 23:44

Ja herbaty nie chcę..... Słaba głowa.. ; )
Offline
Avatar użytkownika

Cienki

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 179
  • Dołączył(a): Pt 12 lis, 2010 17:02
  • Lokalizacja: Wrocław

PostN 01 lip, 2012 23:49

Moim zdaniem PvP było bardzo klimatyczne. Nawet po całym upalnym dniu w robocie
wieczorem przyjemnie mi się grało. Pomimo tego, że było kilka bugów Army/VTS'a
wczułem się konkretnie. Zresztą nie tylko ja, bo ludzie spisywali się znakomicie i
dało się wyczuć chęć "nie spieprzenia tego". Miałem zupełnie lepsze doznania z
wykonywania prostych czynności jak jeżdżenie humvee, czy pilnowanie perymetru,
niż w niejednej misji z AI. I płaczu nie było, że miałem zero fragów ;-)
Czekam na kolejne PvP.
Offline
Avatar użytkownika

Czesiek

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 409
  • Dołączył(a): Pn 05 lut, 2007 16:24
  • Lokalizacja: wawa

PostPn 02 lip, 2012 09:10

No chłopaki to prawda, że jechaliśmy w odwrotną stronę bo nie chciałem pakować się autem po górach, lasach itp tylko wykorzystać drogę. Zresztą mieliśmy małą przewagę, wiedzieliśmy gdzie wróg jest i w jakiej ilości przywitanie takiej gromadki z rpg i 2 kaemów z czego jednym zdobycznym zwięczyło by PvP a tak mam mały niedosyt.

Zresztą jak nie wiem jak amerykanie wytłumaczyliby naczelnemu HQ stratę humveeków :twisted: pewnie kolejne misje musieli by na nogach odrabiać, albo zostali przypisani do latryn do końca służby ;P ale gdybać to sobie mogę, ważne że piątek był udany.
Wszystko słyszę i widzę, dlatego jestem głuchy i ślepy -.-
For Polisz Komiunity - realism is meter

http://www.facebook.com/pages/ACPL-Coop ... 2770904711
Offline
Avatar użytkownika

4teLL

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 374
  • Dołączył(a): Pn 12 lip, 2010 11:59
  • Lokalizacja: Skierniewice

PostPn 02 lip, 2012 10:54

Jon napisał(a):Chyba sobie kpicie. Rozwaliliśmy wasze wozy (3), rozwaliliśmy 6ciu waszych kolegów (w tym szefa) i jednego pojmaliśmy, oraz dwóch kolaborantów (jednemu się umarło), zaś reszta waszego oddziału się wycofywała (nawet na filmiku jest rozkaz odwrotu sekcji złodziei od Blackburna). I wy jeszcze wyjeżdżacie z tekstem "nic nie było rozstrzygnięte", "mogliśmy wygrać", "gra była w toku", "remis"? Wolne żarty. Grę zakończyło "Decisive American Victory" i proszę o pogodzenie się z tym faktem, a nie wymyślanie, że "gdybyśmy tylko zawrócili, i poganiali się z wami kolejną godzinę, to być może" 3 słabo uzbrojonych rambo (nawet z naszym samochodem) dałoby radę 11 Marine. Marnujecie nasz i wasz czas.


Learn to lose.

A żeby nie było, że tylko negatywnie - gra była (wbrew temu co twierdzą niektórzy) bardzo klimatyczna i fajna. Oczywiście, mogłoby być i więcej FPS, i strzelanina po pierwszej pół godziny... ale kurde, właśnie na tym polega urok Army i takiego PvP oraz realistyczniejszego Mil-Sim. To, że niektórzy marudzą "prawie 3 godziny patrzenia w krzaki" - chłopaki, entuzjaści tego typu zabawy robią w zupełnie realnym lesie i 72 h! A tam nie ma opcji wstania od komputera czy zrobienia sobie herbaty, a strzelania jest tyle samo albo mniej. Jak dla mnie było spoko i walka na koniec była dobrym punktem kulminacyjnym. Chyba każdy już czekał kiedy Damian pozwoli nacisnąć spust...

Reszty wieczoru nawet nie pamiętam, podobnie jak następnego - ale ogólnie weekend oceniam pozytywnie, podobnie jak i 2 czy 3 poprzednie.

I za to dzięki. Btw, do teraz chce mi się śmiać jak brzmię na filmiku - widać było, że już na początku rozgrywki dosłownie zasypiałem na klawiaturze ;)


Zabiliscie 4 naszych i jednego schwytaliscie, partyzantów było 9, przeżyli Exe i drużyna Cześka, a Gustlik został schwytany.
Offline

damian508

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 440
  • Dołączył(a): Pt 06 sie, 2010 15:03

PostPn 02 lip, 2012 10:54

Dokładnie o to chodzi o czym pisał Cienki, PANOWIE GRAJCIE TAK NA NORMALNYCH GRACH A BĘDZIE FAJNIE NAWET BEZ FRAGÓW. Jeśli chodzi o nasze normalne gry uważam że misja była dla mnie udana jeśli nastrzelałem się i większość kolegów przeżyła. Naprawdę rzadko czuć taki 100% klimat, spięcie pośladków itp. a to też daje jakąś radość z gry, nie tylko napierda*****. Ciesze się że wam się podobało mam nadzieję że PvP będzie więcej i jakieś nawyki z niego przejdą do normalnych Coopów.

Czesiek twojej drużyny i Foki trochę też mi szkoda, bo te osoby chyba najmniej się strzelały ale w tego typu rozgrywkach nie to jest najważniejsze.
Podobało mi się jeszcze rozmowy z cywilami, o ile język nie był poprawny o tyle sam fakt że mogliście się obrazić o coś i nic nam nie powiedzieć był git.
Offline
Avatar użytkownika

Foka

Moderator

Moderator

  • Posty: 1258
  • Dołączył(a): So 19 mar, 2011 23:43
  • Lokalizacja: 3CT

PostPn 02 lip, 2012 11:56

Damian, ale coś tam postrzelaliśmy, bo oskrzydlaliśmy dwóch ostatnich kolesi.
Rule #2: Double tap!
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostPn 02 lip, 2012 13:25

Czterech? Chyba sobie jaja robisz. 5-6* (w tym szefu) + jeden pojmany + dwóch kolaborantów, których też liczymy jako część partyzantki.

*sam liczyłem

Wy dla odmiany rozwaliliście raptem dwóch naszych - i to zwykłych piechurów. Dlatego... bitch please.
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

4teLL

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 374
  • Dołączył(a): Pn 12 lip, 2010 11:59
  • Lokalizacja: Skierniewice

PostPn 02 lip, 2012 13:35

Widocznie wliczasz cywila który na wasz widok odkładał broń, ale nie zdążył... ja mówię o faktycznych członkach partyzantki. Nie mówię że mi się nie podobało, ale ktoś tu przedwcześnie skończył i twierdzi że "zmiażdżył" przeciwną stronę mimo tego, że dalej funkcjonowała.
Offline
Avatar użytkownika

Blackburn

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1437
  • Dołączył(a): Cz 15 lip, 2010 11:36
  • Lokalizacja: Raz tu, raz tam...

PostPn 02 lip, 2012 13:56

Taaa, a ja powiem, że było dobrze. Dostaliśmy bo ja popełniłem błąd i zamiast się wycofać i przeorganizować, to poszedłem w 4ch na 12 osobową drużynę - szkolny błąd popełniony z chęci zdobycia fraga przez całą ekipę. Poza tym Jona ego urosło do nieba albo i księżca, ale mimo tego pvp było zacne.
Faktycznie gra może się odrobinę za wcześnie skończyła. Byłem ciekawy co wymyśli Czesiek z niedobitkami i jaki będzie tego efekt.
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostPn 02 lip, 2012 14:22

Blackburn napisał(a):Dostaliśmy bo ja popełniłem błąd i zamiast się wycofać i przeorganizować, to poszedłem w 4ch na 12 osobową drużynę - szkolny błąd popełniony z chęci zdobycia fraga przez całą ekipę.
Ja bym to raczej nazwał próbą pomocy kolegom, ale jak uważasz... :P A szanse mieliście, bo wchodziliście na nasze plecy, po prostu za długo to trwało i za późno nas zauważyliście (i wice wersa), gdy już ustawiliśmy okrężną i robiliśmy reorg. I wbrew temu co sugerujesz 4teLL, powtarzam - my nie naciskaliśmy na koniec, o końcu zadecydował Game-Master.

4teLL - ja też mówię o faktycznych członkach partyzantki, cywila policzyłem osobno. Dobrze pamiętam co meldował Foka i ilość liczonych trupów w mundurach. A co do mojego ego, B - nie martw się, bardziej urosnąć już nie może. Btw, miśku, to jest nieodłączny element samczej rywalizacji - przypomnij sobie puszenie się ruskiej strony po poprzednim PvP :)
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

Blackburn

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1437
  • Dołączył(a): Cz 15 lip, 2010 11:36
  • Lokalizacja: Raz tu, raz tam...

PostPn 02 lip, 2012 15:28

NIe Jon, to szkolny i kardynalny błąd. Nie walczy się bedąc na patrolu. A ja wysłałem patrole, dałem im instrukcje i sam postapiłem wbrew własnym wytycznym. Jezeli zwiałbym omijając was, a nie dążył do okrążenia waszej ekipy to pogralibyśmy dłużej, bo ewentualne straty wynosiłyby wtedy 2-3 ludzi.

Jon napisał(a):A szanse mieliście, bo wchodziliście na nasze plecy, po prostu za długo to trwało i za późno nas zauważyliście

Bysmy mieli jak byśmy mieli w zanadrzu element zaskoczenia. Niby było zaskoczenie, ale i dla nas i dla was, więc bezużyteczne.

Jon napisał(a):Dobrze pamiętam co meldował Foka i ilość liczonych trupów w mundurach.

Partyzantów zostało 4ch na koniec z czego jeden był osamotniony, więc sobie policzcie zamiast sie spierać. I mówię to Ja, zorientowany w sytuacji dowódca frakcji.
Offline

Exe

Major

Major

  • Posty: 762
  • Dołączył(a): Pn 28 cze, 2010 18:35
  • Lokalizacja: Rzeszów

PostPn 02 lip, 2012 15:35

Dobra, nie macie się co kłócić. Ci, którzy przybyli zza oceanu, aby skraść nasze złoża grzybów (leśnych) wygrali.
Widocznie bug tak chciał.
Offline
Avatar użytkownika

Pyjter

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 314
  • Dołączył(a): Cz 01 mar, 2012 13:11
  • Lokalizacja: Mysłowice

PostPn 02 lip, 2012 16:54

Nasze PvP mogło by też inaczej wyglądać gdyby na Czarnorusi było więcej otwartych budynków, nie jest tam łatwo zrobić w wiosce zasadzkę a na dużych odległościach czasami silnik Army odkryje gościa schowanego w trawie. Ale naprawdę było zacnie :spoko:
Offline
Avatar użytkownika

Algrab

Generał

Generał

  • Posty: 2990
  • Dołączył(a): So 10 paź, 2009 23:35
  • Lokalizacja: x+2=1

PostPn 02 lip, 2012 17:46

Z tymi budynkami i tak, i nie. Są wiochy gdzie wystarczy się ukryć za budynkami, i do ostatniej chwili wrogi patrol tej zasadzki nie wypatrzy. Ukryć, a nie latać po całej wsi jak kot z pęcherzem.
Z drugiej strony - następne PvP CLAfgan? :co:
Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron