Rewelacji nie było, ale i tragedii też nie - dziś najbardziej doskwierały problemy techniczne (mnie doprowadzały do szału) i przesadny happy-triggering. Wynagrodziła frekwencja, dużo strzelania i trochę humorystycznych wstawek
![Uśmiech krzywy ;]](./images/smilies/icon_krzywy.gif)
Aha i tak dla formalności - startu do "Painful Dream" Klima to nie ma żadnego

jeden z najlepiej rozegranych i najzajebistszych scenariuszy jakie kiedykolwiek miałem okazję zagrać w ciągu 10 lat Army\Flashpointa.
A tak zupełnie dla formalności - Shar w końcu dał radę dołączyć?