Ooo, dodałeś dopalacze do pojazdów? Już "Mad Max?

Bo dopalacz to może mieć byle samolot... ale pojazd mało który.
"Permanentny i mało intensywny" charakter działań zbrojnych sugeruje jakąś odmianę wojny pozycyjnej (choć nie okopowej), z oddzielonymi jałową ziemią niczyją niby-twierdzami, sprawującymi kontrolę nad najbliższą okolicą. Prócz stosunkowo manewrowych Dozer Mousów można sobie zatem wyobrazić parę innych rodzajów pojazdów na podwoziu gąsienicowym:
- typowy czołg oblężeniowy (znany z gier
Siege tank), powolna opancerzona platforma z wielkim działem (stromotorowym?)
- niszczyciel czołgów, być może na tym samym podwoziu co poprzedni pojazd, za to z nową niby-wieżą, kryjącą długie działo (tak długie, że z zewnętrznymi usztywnieniami - naciągami lub kratownicą)
- pojazd obserwacyjny, może jakaś ocalała elektronika na wysokim wysięgniku, ewentualnie dodatkowa broń do samoobrony lub wolno strzelająca wyrzutnia rakiet ppanc. (wszystko na szczycie wieży-dźwigu)
Oczywiście być może już gąsienicówek wystarczy... ale są sympatyczne. Czekam też na ekperyment ze wstęgą Moebiusa
