Pamiętam mój zestawik pierwszych 3 symulatorów, święta trójca
Kiedyś, gdy byłem jeszcze bardzo młody, podczas zakupów w którymś z supermarketów dostrzegłem na półce z grami pewne brązowo czerwone pudełko. Pisało na nim TAW - Total Air War F-22, a niżej narysowany był AWASC w toważystwie 2 raptorów. Na drugiej stronie pudełka było pare screenów i opis gry (po angielsku). Czytałem i oglądałem pudełko chyba z 10 minut nie mogąc uwierzyć że ktoś stworzył gre ideał (przyajmniej tak myślałem). Jedynie cena sprowadzała mnie na ziemię - 179zł.
Jednak przez cały czas myślałem o tej grze, kombinowałem jak ją zdobyć aż w końcu przyszły wakacje w ciechocinku i numer 62 CDA (07-2001) który wypatrzyłem w kiosku. Nie zważając na zakaz wychodzenia bez opiekuna z ośrodka pobiegłem do sklepu i za ostatnie pieniądze kupiłem cedeaa. Przez reszte kolonii marzyłem tylko żeby wreszcie wrócić do domu i odpalić tą gre. I wiecie co? Myślałem że to będzie naprawde fajna gra, a tu się okazuje że ona była... GENIALNA!
Możliwość tankowania w powietrzu, awarii hydrauliki, awioniki, awaryjnego lądowania na brzuchu, dynamiczna kampania, sterowanie AWASCem, mnogośc uzbrojenia, sterowanie wektorem ciągu, interaktywny kokpit, programowanie autopilota i manual który sobie wydrukowałem (tylko najważniejsze rzeczy) 170 stron które czytałem do późna w nocy. Wiece jaka była satysfakcja kiedy po raz pierwszy udało mi się wykonać tankowanie w powietrzu? Jak dla mnie ta gra młuci... Niestety dzisiaj mam za szybkiego kompa na nią... a szkoda...
Jedziem dalej.
Jestem jednym z niewielu w Polsce (tak sądze, bo chyba nie była wydana u nas) posiadaczy gry ProPilot wydanej przez sierre... Kupiłem ją na węgrzech w tesco
To coś w stylu Fly! Do latania zachodnia europa oraz ameryka północna. 5 samolotów do wyboru - cessna 172, bonanza, king air, learjet 35 i coś tam jeszcze. Bez joy'a ani rusz, miała pare błędów ale ogółem bardzo przyjemna gierka
cdn...






