Hmm... mi tam większych trudności latanie nie przysparza. Co do treningu, to odpaliłem edytorek z 5 razy na 20 minut i już podstawy lotu znam, ląduję bez autozawisu, spokojnie zabiję piechotę z KMu littlebird'a, czy innej cobry. Największy problem to strzelanie (celne oczywiście, bo wypuszczenie pocisku to raczej niezbyt skomplikowana sprawa

)z FFAR. Na rozwalenie t72 potrzeba z 5 rakiet, a dopiero po 2-3 załoga wysiada. Ustrzelenie czegoś z tego cacuszka to nie lada sztuka

.