Kiedy zaczynałem interesować się wytrzymałością, wydawało mi się, że każdy trening powinien być naprawdę wymagający. Dopiero później zauważyłem, że spokojniejsze sesje również mogą mieć ważne miejsce w planie, szczególnie gdy wykonuje się je regularnie. Czytając różne rozmowy, zauważyłem również, że
peptydy na zwiększenie wytrzymałości wzbudzają zainteresowanie wśród osób szukających dodatkowych możliwości wspierania swoich celów. Niezależnie od tego chyba warto najpierw dobrze poznać reakcje własnego organizmu na różne poziomy intensywności. Jestem ciekaw, ile spokojnych treningów wykonujecie w ciągu tygodnia i czy dzięki nim zauważyliście poprawę kondycji podczas dłuższego wysiłku.