Od pewnego czasu zastanawia mnie, dlaczego niektóre sny wracają kilka razy, mimo że na co dzień wcale nie myślimy o przedstawionych w nich sytuacjach. Czasami powtarza się konkretne miejsce, innym razem ta sama osoba albo uczucie towarzyszące całej historii.
zdaniekobiet.pl zdarza mi się przeglądać właśnie przy okazji poszukiwania lekkich kobiecych tematów dotyczących snów, intuicji i codziennych doświadczeń. Nie uważam, że każdy powracający sen musi być jakimś znakiem, ale niewątpliwie potrafi skłonić do zastanowienia nad własnymi emocjami. Być może nasza pamięć po prostu przetwarza w ten sposób wydarzenia, które pozostawiły większy ślad. Czy macie sen, który powracał do Was wielokrotnie w podobnej formie?