Teraz jest N 19 kwi, 2026 20:24


WH40k mod

Archiwum działów sekcji Operation Flashpoint
  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

reyhard

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1455
  • Dołączył(a): So 12 mar, 2005 09:56
  • Lokalizacja: wielkiego brata

PostPt 27 sie, 2010 21:02

erm, zwykłego adresu ip nie macie?
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nadciąga rewolucja proletariacka, lada dzień Chavez z Castro i Bin Ladenem nadjadą na białym traktorze i uwolnią ciemiężony lud polski spod władzy międzynarodowego kapitału.
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostPt 27 sie, 2010 21:07

jest, chcę tylko na GameSpy ustalić ostatnie szczegóły i podam IPa zaraz po starcie servera
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostPt 27 sie, 2010 21:47

OK, server za 10 min pod IP: 81.190.102.157
do tej misji trzeba ściągnąć mały addon:

http://www.4shared.com/file/MmEt1lZ3/Addons.html

-mój błąd, gdy testowałem mapę używałem śmigłowca z poza oryginalnego ofp
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostPt 27 sie, 2010 23:59

Dziękuję za rozgrywkę, Reyhard'owi za współpracę po stronie Imperium i Ozelo za szerzenie Chaosu :)

Zagraliśmy w 5-ciu - 3 drużyny Chaosu na 2 Imperial Guard (ja i Reyhard)

W ostatniej partii Chaos wyeliminował nam 2 z 3 dowódców, komisarz Glickol na szczęście wytrwał do końca :)

Pozdrawiam i do następnej
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Ozelo

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pn 22 lut, 2010 23:07

PostSo 28 sie, 2010 10:09

Ja również bardzo wszystkim dziękuję za wspólną grę. W szczególności chciałbym oddać hołd moim kompanom, User'owi i bb'emu, za ogół współpracy, którzy min. swoim ogniem zaporowym umożliwiali mi wykonanie dość karkołomnego rajdu często sami tracąc przy tym życie.

CHAOS!



Generalnie misja skupiała się na manewrowaniu i (jak to w OFP bywa) skoordynowanej współpracy (przykładem nieskoordynowanego działania może być nasza pierwsza wczorajsza potyczka w której jeszcze nie do końca dogadane szczegóły sprawiły iż siły Chaosu poniosły sromotną klęskę nie wykonując ani jednego z postawionych celów).



Czekam na info o następnej wspólnej grze :)

[center]Bo bitwa o Wszechświat musi trwać!


Obrazek Obrazek Obrazek[/center]
OFP will never die...
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostN 29 sie, 2010 12:10

Cześć
na dziś planuję wieczorem małą rozgrywkę opartą o scenariusz, który ma stanowić kontynuację poprzedniego.. więcej szczegółów podam później.

Spotkanie będzie około 21:00, chętnych serdecznie zapraszam.
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostN 29 sie, 2010 20:08

Opis scenariusza:

Misja dzieje się w realiach jakie nastąpiły po ostatniej rozgrywce w poprzednim scenariuszu. W wyniku uderzenia sił Chaosu zginęli 2 z 3 dowodzących po stronie Imperium: najpierw śmierć poniósł General Mark Phosgen, następnie marines Chaosu wkroczyli na lotnisko mordując General Ulryka von Klogge. Tym czasem załoga fortu odparła szturm 3-ciej z grup Chaosu, gdzie bronił się Commisar Ron Glickol. Glickol przetrwał pozostałe próby szturmów na fort i na koniec przejął dowodzenie nad całym Bastionem.

Garnizony 8th Imperial Guard i PDF są uszczuplone po ostanim rajdzie Chaosu lecz nadal kontrolują rejon Bastionu.

Po ataku Chaosu, na wyspie pojawiły się posiłki -słynne oddziały 'Death Corp of Krieg'. Imperialna armia naciera od południa stopniowo wypierając Chaos w kierunku Bastionu. Imperialne dowództwo w trosce o ocalałego ostatniego dowódcę Bastionu zarządziło o jego ewakuacji przez terytorium na którym nadal znajduje się wróg. Commisar Ron Glickol ma zadanie dotrzeć do zajętego przez 'Death Corp of Krieg' miasta Mountgnac.

Obrazek

Imperium nie zdaje sobie sprawy jednak, że w rzeczywistości wróg postanowił o wycofaniu sił po ostatniej akcji. Legion IRON WARRIORS nie widząc interesu w kontynuowaniu starcia opuścił powierzchnię planety. WORD BEARERS postanowili jednak dokończyć to co zaczęli..

WORD BEARERS wysłali w okupowany rejon wyspy dwie 3-osobowe sekcje Space Marines. korzystając ze swych specyficznych umiejętności szybko pozyskano dodatkowe wsparcie z kultów tworzonych w szeregach przeciwnika.

WORD BEARERS mają jedno zadanie: zabić Glickola

Grający po stronie Imperium wciela się właśnie w cel sił Chaosu -jego zadaniem jest przeżyć i dotrzeć do miasta. Musi zachować ostrożność bo wśród sprzymierzonych sił czają się zdrajcy..
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostN 29 sie, 2010 20:26

OK, server na IP: 81.190.102.157
misję na razie dopasowałem na 3 osoby
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostŚr 01 wrz, 2010 18:38

[Wprowadzenie]

Wyspa jest pod kontrolą sił Imperium. Stacjonuje tu 412 regiment Imperial Guard, którego siły rozmieszczono w miastach i sici posterunków. Wyspa ma duże znaczenie strategiczne dla Imperium, jedna z placówek to stanowisko łączności i nasłuchu, ukryte wewnątrz lasu i trzymane w tajemnicy. Niewielką placówką dowodzi Commisar Cesar Glug -utalentowany kryptolog o bezcennym doświadczeniu.

Obrazek
Commisar Cesar Glug

Commisar Glug przyczynił się do spektakularnych sukcesów Imperium w walce z Orkami, jego sława dotarła też miedzy wrogów, którzy wyczekują dnia aby się na nim krwawo zemścić.

[Sytuacja]

Obrazek

Na wyspie lądują 2 niewielkie bandy komando Orków, a skryty desant umknął uwadze Imperialistów. Każdą z band dowodzi potężny lider, wywodzący się z kasty Burszujów komandosów. Pierwszy z nich WAAAGH!Bygozz specjalizuje się w sabotażach i dywersji.

Obrazek
WAAAGH!Bygozz i jego osobista cienżarówa

Drugi to WAAAGH!Barghul, znany z uwielbienia do zamachów oraz siania zamętu na tyłach wroga.

Obrazek
WAAAGH!Barghul i jego osobista cienżarówa

Obaj rywalizujący ze sobą Orkowie wraz z swymi żołnierzami tzw. "chłopakami" przeprowadzili równolegle błyskawiczne uderzenia na 2 umocnione posterunki Imperial Guard. Obrońcy (którzy to przeżyli) musieli opuścić swoje stanowiska, niestety w pogoni za uciekającymi Orkowie odkryli położenie ukrytej do tej pory placówki..

WAAAGH!Barghul po natrafieniu na nieznany obóz natychmiast zorganizował lekkie wsparcie. Niewielka placówka, zgodnie z rozkazami Barghul'a została otoczona kordonem małych i słabo uzbrojonych Grotów. Kontrolując sytuację dookoła obozu, Barghul wkrótce zorientował się, że przebywa tam niezwykle ważna postać.

Celem Orków jest zamordowanie Commisar'a Cesara Glug'a zanim ten zdoła dotrzeć do fortu.

Gracze po stronie Orków wcielają się w postaci obu liderów.

Dowództwo sił imperialnych, zaskoczone pojawieniem się Orków w pobliżu stanowiska łączności zareagowało natychmiast. W obawie o życie Glug'a przygotowano oddział szturmowy Space Marines legionu IMPERIAL FISTS, którego zadaniem jest dotarcie do placówki i ewakuacja Commisar'a Cesara Glug'a z powrotem do fortu.

Space Marines posiadają znaczne zaplecze -pojazdy Rhino APC i ścigacze Land Speeder.

W tym samym czasie na obleganej placówce, bezimienna postać wychodzi z cienia Commisar'a Cesara Glug'a aby przejąć nad nim kontrolę w chwili zagrożenia życia.

Obrazek
Assassin

Zabójca, wywodzący się z Officio Assassinorum w tym przypadku ma zadanie przede wszystkim chronić. Placówka posiada własny garnizon Imperial Guard, lecz jedyną osobą którą może kierować obrońca jest właśnie sam Commisar Glug. Jego zadaniem jest zapewnić bezpieczeństwo Glug'a do przybycia Space Marines i dostarczenie go do fortu na południu.
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostCz 02 wrz, 2010 14:17

Cześć
dziś około 20-21 zagramy w opisany wyżej scenariusz, jeśli jest ktoś chce dołączyć -zapraszam.
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostCz 02 wrz, 2010 21:07

Server na IP: 81.190.102.157
misja na 4 osoby
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostCz 02 wrz, 2010 22:29

Dzięki za rozgrywkę, scenariusz wyszedł trochę niewyważony, ale grało się ciekawie..
Reyhard i Ozelo szybko się odnaleźli w drużynie Orków :) i wywołali w bazie piekło zanim posiłki dotarły na miejsce -dzięki i do następnej.
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostPn 06 wrz, 2010 19:46

Dwa oddziały Space Marines z legionów ULTRAMARINES i IMPERIAL FISTS lądują na wschodnim krańcu wyspy pochłanianej przez siły Choasu.

Obrazek

Opór na wyspie szybko załamał się pod wpływem WORD BEARERS, których prowadzi Dark Apostle Vog 'Czyściciel planet'. Na ruinach głównych umocnień powstała 'Świątynia Słowa', w której nieustanie odbywają się plugawe rytuały.

Obrazek
Dark Apostle Vog

Dark Apostle Vog głosi Słowo, błyskawicznie szerząc kult trawiący Imperium od środka.

Zadaniem Space Marines (lojalistów) jest zabicie Vog'a.

Grający po stornie Chaosu (Chaos Space Marine) ma zadanie chronić swojego mistrza.
We serve only the Word
Offline
Avatar użytkownika

Ozelo

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 14
  • Dołączył(a): Pn 22 lut, 2010 23:07

PostPt 10 wrz, 2010 00:32

Jest wcześnie rano. Słońce dopiero zaczyna muskać szczyty wydm i lada moment zacznie nieśmiało zaglądać do wnętrza dolin. Zimne powietrze skrapla się ochoczo w instalacji tlenowej, wymuszając proces odfiltrowania w masce.

Minutę temu wyładował nas tutaj transporter latający Valkiria. LZ wyznaczono na południe od miejsca zadania, wśród skał otoczonych piaskowym kołnierzem.

Jeszcze tylko ustalenie ostatnich szczegółów, sprawdzenie sprzętu, kalibracja przyrządów optycznych i wyruszamy szybkim krokiem na północ, w stronę skraju pagórków. Jesteśmy bardzo ostrożni, odprawa wspominała o dużej ilości patroli wokół naszego celu.

Po kilku minutach docieramy bezpiecznie do ostatnich szczytów. Na skraju skał padamy na ziemie i powoli podczołgujemy się do krawędzi. Przed nami rozpościera się przepiękny widok na pustynną równinę z wyłaniającym się w oddali fortem, otoczonym skalnymi wzniesieniami z jednej strony, a wysokim murem obronnym z drugiej. Widok idylliczny gdyby nie patrole piechoty Tau widoczne poniżej.

Nagle dostrzegam po naszej prawej zbliżający się jeden z takich właśnie oddziałów. Krótki meldunek, biorę na cel dowódcę drużyny i pociągam za spust. Rażony pociskiem Tau pada na ziemię, tak jak i inni których dosięgają już kule mojego kompana. Kilka sekund i już jest po wszystkim. Pada rozkaz od Lorgara by oszczędzać amunicję. To fakt, dużo jej straciłem już przy pierwszym kontakcie..

Wtem moje dywagacje przerywa dźwięk zbliżającego się Speedstera. Krótki rzut okiem poza skałę i widzę zbliżający się ścigacz. Tym razem rozważniej celując szybko zdejmuje kierowce i strzelca.

Teren wydaje się czysty.

Po krótkiej naradzie decydujemy się na atak na fort od strony skał. Problemem jednak jest otwarta przestrzeń którą mamy do przebycia oraz wszechobecne patrole.

Powoli schodzimy z góry, rozglądamy się i zaczynamy biec...

Gwizd po lewej stronie zmusza mnie do zaniechania tej czynności. Kolejny Speedster wpadł na nasz trop. Otwieram ogień w jego stronę. Pojazd mija mnie na pełnym gazie w odległości jakichś 3 metrów i po czym zawraca. Strzelec bierze mnie na cel i rozpoczyna się kanonada z wbudowanego działka plazmowego. Na szczęście nierówny teren utrudnia strzelcowi zadanie, co skrzętnie wykorzystałem posyłając jego, a następnie kierowcę do piachu.

Spoglądam za siebie. Mój kompan również żyje. Tym razem było naprawdę blisko.
Wywalam z pojazdu martwe ciało kierowcy pożyczając sobie od niego Pulse Carbine w miejsce mojego pozbawionego amunicji karabinu wyborowego. Szczęśliwie Lorgar ma jeszcze z czego strzelać.

Postanawiamy resztę drogi przebyć w zdobycznym pojeździe.
Nie napotykając przeszkód docieramy w pobliże fortu. Speedster'a pozostawiamy ukrytego wśród skał a sami ruszamy skalnymi występami w górę.

Znajdujemy odpowiednią skalną półkę z widokiem na wnętrze fortu. Gdy ja osłaniam drogi podejścia do tego miejsca, Lorgar przeszukuje przez celownik zadrzewione alejki parku wewnątrz instalacji.

JEST! Nasz cel, Etheral Priest of Tau, dowódca oddziałów na tej planecie, znajduje się w celowniku. Słyszę strzały a po chwili meldunek o tym, że cel i jego ochrona są zdjęci.
Świetnie, dostajemy informację z dowództwa, że transport już na nas czeka. Zbiegamy na dół, wskakujemy do ścigacza i na pełnym gazie oddalamy się na północ w kierunku punktu EVAC.

Z oddali widać już kształty Valkirii. Gdy jesteśmy niecałe 50 metrów od celu następuje eksplozja. Awaria? Sabotaż? Trudno teraz o szukanie odpowiedzi gdy nasz transport płonie żywym płomieniem. Dowództwo w krótkim meldunku podaje nam pozycję alternatywnego punktu ewakuacji który znajduje się... na drugim końcu tego sektora. Daleka droga przed nami.

Przemierzamy Speedsterem kolejne kilometry pustyni omijając patrole i wystawione straże.
W rozpędzie wpadamy do, wydawać by się mogło, opuszczonego miasta. To był błąd. Ukryte oddziały piechoty wsparte ciężkim sprzętem rzucają się za nami w pogoń. Lawirując miedzy budynkami wypadamy na otwartą przestrzeń pędząc w stronę pagórków by uniknąć ostrzału.

Moja nieostrożna jazda powoduje wywrócenie i uszkodzenie pojazdu. Teraz jesteśmy zdani tylko na siebie.

Z oddali słychać zbliżające się oddziały. Postanawiamy zaczaić się na nie i zabezpieczyć sobie w ten sposób ostatni odcinek drogi, wiodący przez otwartą przestrzeń.

Gdy jednak zza wzgórza wyłania się ciężki pojazd szturmowy, szybko zmieniamy zdanie.
Z walącym jak młot sercem rzucamy się w stronę brzegu, by biegnąć jego skrajem uchronić się przed ostrzałem. Czując oddech na plecach, ból w stopach i strach przed nieuchronnym, biegniemy przed siebie, mając cały czas w uszach dźwięk poruszającego się ze nami pojazdu. Szczęśliwie jego załoga miała problemy ze zlokalizowaniem naszej dokładnej pozycji co umożliwiło nam oderwanie się od pogoni na odległość wystarczającą by teoretycznie bezpiecznie podbiec do stojącej w oddali drugiej Valkirii - naszego biletu do domu.

Bezpieczni już na pokładzie w końcu mogliśmy odetchnąć i rozkoszować się wykonanym zadaniem.





Misja Taros 3 - Kill the Etheral rozegrana dzisiaj w dość spontanicznych warunkach z udziałem moim i Lorgara. Dziękuję serdecznie.
Jednocześnie chciałbym zachęcić wszystkich do wspólnej gry z nami.
Myślę, że Lorgar w najbliższym czasie zostawi tu informację kiedy będzie grana wspomniana (i oczywiście własnoręcznie wykonana) przez niego misja z poprzedniego postu.



Pozdrawiam.
OFP will never die...
Offline
Avatar użytkownika

Lorgar77

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 31
  • Dołączył(a): Pn 23 sie, 2010 12:29
  • Lokalizacja: PL

PostPt 10 wrz, 2010 14:14

Bardzo fajny opis Ozelo :spoko:
Rzeczywiście ta misja dostarczyła sporo emocji.. Fajne było to brnięcie prawie po omacku, nie znając położenia posterunków wroga, czując na plecach oddech ścigających nas żołnierzy.
Druga połowa rozgrywki polegała na biegu i nerwowym oglądaniu się za siebie, ale ostatecznie udało się.

Dziś ok 20-21:00 zagramy scenariusz opisany wcześniej. Misja wstępnie przewidziana jest dla 3 graczy, ale nie będzie problemu aby to rozszerzyć.

Zapraszam
We serve only the Word
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Operation Flashpoint

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości