Teraz jest So 21 mar, 2026 23:34


Wrażenia z pola bitwy - dyskusja

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

^Kamil^

Szeregowy

Szeregowy

  • Posty: 27
  • Dołączył(a): Cz 26 kwi, 2012 16:17
  • Lokalizacja: Pszów

PostN 03 cze, 2012 14:41

Ahh.. Po 8 godzinach grania miałem nie małe problemy ze wstaniem ; )
Offline
Avatar użytkownika

Ptachu

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 203
  • Dołączył(a): Pn 21 mar, 2011 20:11

PostN 03 cze, 2012 15:39

Mnie bwp rozjechał w misji Ghosta i nie narzekam :PPPP

I brawa dla pilota Mi 24 co sobie lądował na drzewach a potem po górach jak żaba skakał . Jak dla mnie powód do dumy :spoko:
Offline
Avatar użytkownika

Algrab

Generał

Generał

  • Posty: 2990
  • Dołączył(a): So 10 paź, 2009 23:35
  • Lokalizacja: x+2=1

PostPn 04 cze, 2012 00:08

Następną razą w tej misji pilotem Hinda jest nasz hardkorowiec Ptachu - zobaczymy kiedy się rozwali spadając z dywanu na podłogę. W glorii chwały.
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Ptachu

Chorąży

Chorąży

  • Posty: 203
  • Dołączył(a): Pn 21 mar, 2011 20:11

PostWt 05 cze, 2012 00:00

O ile mnie dopuszczą ludzie bo nie mam uprawnień to jestem na tak :spoko:
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostWt 05 cze, 2012 00:08

Ale jak wtopisz to przyjeżdżamy i Cię znakujemy jak krowę dłutem, wielkim napisem "FAIL"
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

Mustang185

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1032
  • Dołączył(a): N 04 kwi, 2010 00:30
  • Lokalizacja: Jasło

PostWt 05 cze, 2012 00:35

Eh, miastowe. Dłutem to możesz sobie cegłę rozkruszyć :P Bydło znakowało się rozżarzonym żelazem :P
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostWt 05 cze, 2012 08:15

Oj tam no. Dawno nie byłem w okolicach gdzie są krowy (pomijam wszelkie urzędy, tamtych się nie znakuje).
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

hiper

Kapral

Kapral

  • Posty: 57
  • Dołączył(a): Pn 21 maja, 2012 09:32
  • Lokalizacja: sc

PostWt 05 cze, 2012 09:22

:twisted: :twisted:
Świetnie się pykało w misji rozwalania dupków na wzgórzach, rozwałki wioski i konwoju (głupi helikopter), i misji rąbnięcia amerykanom antenki i lotniska, i to co mnie najbardziej cieszy, coraz lepiej się zaczynam orientować w sytuacji, mniej latam jak ślepa kura po polu minowym :lol2:
Mogę już zrobić pewne podsumowanie, szczególnie widząc kiedy zginąłem.

Jeśli taki nacisk kładziecie na realizm - co jest powodem pośpiechu? Często gęsto w sumie hardcore wjazd na wroga, eliminacja tego co się rusza, z góry założenie że już po sprawie. W tym czasie jakieś wrogie oddziały z patrolu biegną na pomoc swoim i role się odwracają, drużyna zostaje wyrżnięta bardziej lub mniej.
:lol2: Proponowałbym po każdym wjeździe na obóz wroga, obsadzać narożniki bazy/wiochy/sektora, strzelec/obserwator na cokolwiek wysokiego i wypatrywać wrogich posiłków przez dłuższą chwilę.
Co Wy na to? To oczywiście tylko propozycja.

Nic nie skumałem z sytuacji wysadzania wieży komunikacyjnej na wzgórzu. Dobrze, że granaty rzucane są na sporą odległość, bo oberwałaby drużyna z lewej. Komendy były jasne, kładziemy się na linii i szorujemy brzuchem, granaty w gotowości, no to szoruję, jest linia, zaraz będzie komenda do rzucania, a przed nosem parę osób biegnie kuckami wyprzedzając moją pozycję. Pada komenda do rzucania, rzucam i dalej się doczołguję a tu daleko z przodu ktoś z naszego oddziału. Cud że nie oberwał moim granatem. Po chusteczkę ta "linia" jak ktoś sobie jaja robi :lol2: może to głód fraga?
Potem było spore zamieszanie i nic nie skumałem z ładunkami i procesem wysadzania. Materiał podłożony, walnęło i nic się nie stało, po czym słyszę, że trzeba zrobić poprawkę wysadzenia, biegnę z Algrabem, aby go osłaniać, a tu nagle jeb znowu wybucha antena, wokół mnie wszyscy oberwali, mój hipek stracił przytomność. :lol2: Miałem ubaw po pachy. Radio miałem sprawne ;)
Tu proponuję jakąś prostą procedurę podawania przez radio bieżącej sytuacji dot. materiałów wybuchowych. Jak ma zaraz coś walnąć, to chyba warto powiadomić kolegów, którzy nie wiedzą, że ładunki są już na nowo podłożone.

Szarża na lotnisko - było fajnie, po czym nas wyrżnęli. Takie spore obiekty wypchane sporą ilością wrogich jednostek, które są dość rozproszone + patrole, to wg mnie atakuje się inaczej. Obok jest wzgórze, mamy dwa hamery z automatem i granatnikiem. Nic tylko wjechać na wzgórze, strzelcy z hamerów robią cięższy ostrzał, a reszta z drużyny pomaga w ostrzale, z 1 osoba zabezpiecza tyły, bo patrol może wracać na pomoc prosto na plecy drużyny. I lotnisko pozamiatane, drużyna bezpieczna przynajmniej w teorii :jezor2:

Dowódcą nie jestem i nie chcę, bo za mało się znam na dowodzeniu w armie, może to co zauważyłem się przyda, to tylko propozycja bardziej realnego podejścia do misji, zrobicie z tym co uważacie. Jedno rzuca się w oczy, głód fraga :killer: :lol2: panowie i panie, jak trzeba, mogę wam zawsze trzymać tyły i mieć co misję zero fragów, byle byście przeżyli :cmok1: bo tu task i dobro drużyny ważniejsze :3majsie:

Już nie mogę się doczekać kolejnej misji, wciąga na całego!

PS - Trochę dziwnie mi działa nawijka TS via ARMA, jak ktoś coś mówi (bez radia), a Ja w tym czasie się obracam, to potrafi urwać mu głos w pół zdania, to jakiś bug? :twisted: :twisted:
BLA
Offline
Avatar użytkownika

Jon

Generał

Generał

  • Posty: 10721
  • Dołączył(a): Wt 20 lip, 2004 00:43
  • Lokalizacja: Kraków

PostWt 05 cze, 2012 10:08

Co do wieży, musiało radio nie załapać, dwa razy potwierdzałem, że robimy poprawkę. To, że i nas trzepnęło zaskoczyło nas obu, ale ładunki coś ostatnio tak mają, że lubią sobie czasem zwiększyć strefę zagrożenia dwukrotnie, czasem rozwalając ludzi nawet przez wzgórze (pewna misja na Duali).

Co do lotniska sprawa nie jest tak prosta, co by Ci udowodnili bardzo szybko :) Na wzgórzu jesteś pięknie widoczny z każdej strony, pomysł Blackburna był ok - tylko wykonanie słabe. Pamiętaj, jesteśmy partyzantami walczącymi ze znacznie silniejszą armią, nie mamy takiego zaplecza, sprzętu i umiejętności - typowe starcie jest raczej skazane na porażkę co wierz mi, już nieraz swoimi ACOG'ami, Mk-19 lub po prostu wezwanymi z okolicy patrolami udowodnili. Tutaj istotne jest właśnie tempo ataku - jesteś za wolny, giniesz.

Wczoraj było chaotycznie, taki "lajt shooting", może i głód fraga się u niektórych odzywał (u mnie raczej głód rzucania "fragów", np. RDG-5 :P), jednakże w piątek było ok (w ogóle ostatnio mieliśmy sporo znakomitych gier, zarówno w większym jak i mniejszym gronie). Choćby ostatnie, udane podejście do War Criminal - Win.

Hiper napisał(a):Trochę dziwnie mi działa nawijka TS via ARMA, jak ktoś coś mówi (bez radia), a Ja w tym czasie się obracam, to potrafi urwać mu głos w pół zdania, to jakiś bug?
Ustaw sobie stereo zamiast surround w ustawieniach audio windy.
Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 02:00 przez Jon, łącznie edytowano 1 raz
http://www.pajacyk.pl

“Politics is supposed to be the second oldest profession. I have come to realize that it bears a very close resemblance to the first.”
~ Ronald Reagan
Offline
Avatar użytkownika

Algrab

Generał

Generał

  • Posty: 2990
  • Dołączył(a): So 10 paź, 2009 23:35
  • Lokalizacja: x+2=1

PostWt 05 cze, 2012 10:51

Co do formacji, nie zawsze da się trzymać linię aż do bólu, bo nie pozwala na to ukształtowanie terenu czy sytuacja. Rozkazu też często nie da się wykonywać jota w jotę jak dowódca powiedział, w niektórych sytuacjach jak tamta przy podejściu pod wieże, trzeba było dopasowywać własną pozycję do wyłaniającego się pagórka. Traktując rozkaz jako pewne wytyczne co robić a nie trzymając sie go sztywno. Fakt że warto by było aby wszyscy byli w tej linii, ale w takich sytuacjach "situational awareness" jest mocno ograniczone i nagle ktoś znajduje się przed Tobą. Zrób wtedy tak żebyś Ty się znalazł w linii. Albo powiedz do kolesia "Ej włazisz mi w lufe", proste.
Są jednak sytuacje gdzie kluczowe jest trzymanie się kurczowe wytycznych rozkazu i od tego zależy sukces misji. Generalnie różnie bywa i trzeba się adaptować.
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

hiper

Kapral

Kapral

  • Posty: 57
  • Dołączył(a): Pn 21 maja, 2012 09:32
  • Lokalizacja: sc

PostWt 05 cze, 2012 13:10

Pamiętaj że nikogo nie krytykuje, tylko pisze co zauważyłem :)
Improwizować to trzeba praktycznie ciągle i jest to kreatywne podejście do pola walki i się chwali.

Następnym razem poproszę o jasną informację - pykamy lajtowo, czy z nastawieniem na realizm, to też sobie poćwiczę radosną twórczość, aby nie odstawać od reszty :lol2: bo wiecie jak to jest, w grupie mimo ze każdy to indywiduum, to jednak lepiej nie odstawać od reszty :cmok1: :lol2:

Aha, Jon całkiem dobrze dowodzi i mówi, do wozu, z wozu, na lewo na prawo, zrób to i to i jak go słyszę to jakoś nie specjalnie jest jak zawalić swoją rolę i to bym życzył pozostałym dowódcą, częściej mówić co robić, bo pozostaje duże pole do twórczości własnej, a z braku informacji można przespać optymalną sytuację dla swojej roli.

Nie mniej, multiplayer jest w tej grze cacy, czynnik ludzki ciągnie gameplay wysoko i kompletnie nie da się przewidzieć co za chwilę się stanie, bo albo AI pojawi się znikąd, albo ktoś coś odwali :twisted: :twisted:

Szkoda tylko tych nieszczęsnych bugów i lagów, a to plecak się przytnie "bo tak", a w blokadzie drogi ludzik mi wsiadzie do samochodu zamiast go rozbroić :grin: a to jakiś AI strzela sobie na wylot przez drzewa, widać ma termowizję z rentgenem i mu drzewo nie straszne :lol2: trzeba nauczyć się z tym żyć ;-)
BLA
Offline
Avatar użytkownika

Donio

Porucznik

Porucznik

  • Posty: 277
  • Dołączył(a): Śr 14 paź, 2009 15:03
  • Lokalizacja: Dzierżoniów

PostWt 05 cze, 2012 20:52

Że Jon dobrze dowodzi to fakt, ale ciągle za rączkę prowadzić nie może, a po to, żeby znać swoje miejsce są szkolenia... :)
Obrazek
Obrazek
Offline
Avatar użytkownika

Blackburn

Pułkownik

Pułkownik

  • Posty: 1437
  • Dołączył(a): Cz 15 lip, 2010 11:36
  • Lokalizacja: Raz tu, raz tam...

PostWt 05 cze, 2012 22:48

Apropo misji ze wzgórzem i lotniskiem. To była dla mnie zwykła gra na luzie i taki styl przeprowadzenia misji wybrałem. Uwierz, że w weekendowe rozgrywki żadnych szarży z ułańską fantazją z mojej strony nie doświadczysz ;)
Offline
Avatar użytkownika

hiper

Kapral

Kapral

  • Posty: 57
  • Dołączył(a): Pn 21 maja, 2012 09:32
  • Lokalizacja: sc

PostŚr 06 cze, 2012 08:32

No to GIT :lol2:
rury (poza jedną na dwie osoby) przećwiczyłem,
namierzanie laserem z podawaniem namiarów przećwiczyłem,
a jak miałem przetrenować podkładanie ładunków to się misja zmieniła ;-)
nie wiem jak będzie dziś z czasem, ale może w końcu dokończę trening z ładunkami...
no i lwia część piechura "how to do" z głowy, potem maszyny fruwające... :lol2: będzie potrzebny instruktor :lol2: kamex? :cmok1:


W tej wczoraj misji co jon się położył na starcie ( :lol2: ), to mnie wywaliło w kosmos, arma zastygła, ts ledwie zipiał, okazało się że komp złapał temperaturę (podkręcenie karty o 20% to jednak za wiele), ale w tym czasie grafika zauważalnie płynniej. Właśnie mam gazetke chipa pod nosem i rozkminiam karty graf...
BLA
Offline
Avatar użytkownika

Foka

Moderator

Moderator

  • Posty: 1258
  • Dołączył(a): So 19 mar, 2011 23:43
  • Lokalizacja: 3CT

PostŚr 06 cze, 2012 11:01

hiper napisał(a): potem maszyny fruwające... :lol2: będzie potrzebny instruktor :lol2: kamex? :cmok1:
Pierwsze słyszę, że uczeń sam sobie wyznaczał instruktora.

Póki co instruktora mamy, ma się dobrze, i tylko ma akredytację do prowadzenia szkoleń z latadeł.
Rule #2: Double tap!
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron