A dla czego nie. Rozumiem że my Polacy jesteśmy biednymi gównojadami, i dlatego "wszystko daj darmo", ale jeśli taki procesor był zadbany, pieszczony, chuchany i dmuchany, i często przesmarowywany pastą aby nie podgrzewał pokoju, to ma na pewno wyższą wartość i warto dać więcej niż na egzemplarz niewiadomego pochodzenia.
Tak samo replika, jeśli sprzedający spędził p***lion godzin nad ulepszaniem, czyszczeniem i w ogóle spał z bronią i był zakochany. To powinno być ujęte w cenie, albo wg. mnie dopuszczalne, o ile sprzedający jest tego w stanie w jakiś sposób dowieść.
