RTWC .-pierwsze wrazenie,gra zarabista,wrecz niemoglem sie od niej oderwac.Zejscie do krypt i te szkielety ,no przymrozylem oko ,jakos pogralem. Potem te babki SS -kazda "piekna i cycata" przyzywajaca demona,roboty-zolnierze...-> RTCW odinstalowany.
MoH -gra sie mi podobała z przyjemnościa ją przeszedłem pare razy ,-choć liniowa jest.Nie podobało , a zarazem podobało zerżnięcie plaży Omaha i "Aleji Sniperów" z filmu szeregowiec Ryan.
Call of Dudy ...gra pełna wodotrysków ,ze już mi nawet karta zaczeła niewyrabiać (misja z tama bez textur podloża) -fajna,ciekawa fabuła -ale przegięcie -stworzona tak,by klient kupił,i po 10 godzinach odłozył na pułke i beg do sklepu zakupic dodatek ,by godzin pare jeszcze pograć,....typowa komercha,aż piszczy.
Wolfenstein Enemy Teritory.-troche pograłem,ale strasznie zalagowane polskie servery (inne nie lepsze) skutecznie mnie od tej gry odciagneły.
Teraz jest DoD - mod do Half Life.'Day of Defeat' -co prawda gram tylko z botami,ale zabawe mam przednia.
Dzieki Wielkie Jonez gdyby nie ty ,nie mial bym 2 terminu exama z Analizy Matematycznej









