Uwielbiamy z rodziną spędzać wieczory na tarasie, ale umówmy się, w naszym klimacie nawet w czerwcu czy lipcu potrafi wieczorem być nieźle zimno. Myślę nad zakupem takiego stojącego albo wiszącego promiennika kwarcowego czy tam halogenowego, żeby można było posiedzieć na zewnątrz chociaż do października bez owijania się trzema kocami. Znalazłem parę modeli na
https://ogrzeje.pl/ i ogólnie koncepcja mi się podoba, bo to grzeje bezpośrednio ludzi, a nie powietrze dookoła, co na otwartej przestrzeni ma sens. Moje obawy budzi jednak kwestia bezpieczeństwa, bo mam drewniany taras i zadaszenie z poliwęglanu, więc nie chciałbym niczego stopić ani, co gorsza, puścić z dymem przez przypadek. Czy te urządzenia mocno się nagrzewają od obudowy i czy wiatr nie niweluje całego efektu cieplnego? Interesuje mnie też, jak blisko takiego promiennika trzeba siedzieć, żeby faktycznie poczuć to przyjemne ciepło i czy to światło, które emitują, nie jest na dłuższą metę męczące dla oczu, jak się przy tym siedzi ze znajomymi przy stole.