Na addony należy patrzeć z punktu widzenia tego czym one się od siebie różnią poza wyglądem. Czym się różni addon Fiata 125p od BISowej Skody? Oba to cywilne samochody osobowe zdole przewieźć 4 osoby. Czy jest sens dodawać do ściągania addon, który nie jest konieczny? Addon Fiata 125p miałby sens w misjach osadzonych w polskiej rzeczywistości, bo wtedy współtworzył by złudzenie iż akcja ma miejce w Polsce. Poza tym nie widzę dla niego miejsca, chyba że w jakimś dużym packu cywilnych samochodów.
Co do widoczności to jestem po stronie zombie. Tym bardziej że widzę iż gracze sobie nieźle radzą - w trakcie pierwszego testu udało im się nawet ukończyć misję przy stracie 2 z 6 graczy (choć wtedy było nieco łatwiej, ale sądzę że też by sobie poradzili). Przy teście 3 osobowym zniszczono jedno źródło i znalexiono drugie, co też jest niezłym wynikiem. Po co ułatwiać graczom życie? Misja stałaby się za prosta.
Wysłany 20 Maj 2005, 19:08:
Misja nr.2 nazwana roboczo "Search'n'Survive" powoli wkracza w fazę beta-testów. Zadaniem jest znalezienie 4 osób (lub ich ciał), które znajdowały się na pokładzie, gdy śmigłowiec lądował awaryjnie w dolinie Mokropsy. Gracze zaczynają koło kościoła w Mokropsy (tam też jest Evac zone) i mają do przeczesania spory kawałek doliny. Jeśli znajdą kogoś żywego mogą go przyłączyć do drużyny i dowodzić nim (aczkolwiek warto pamiętać, że ich ocalenie to cel misji, a oni też są atakowani przez zombie i nie są równie bystrzy jak gracze) . Po znalezieniu wszystkich lub potwierdzeniu ich zgonu trzeba wrócić w pobliże kościoła i czekać na przylot śmigłowca, a następnie załadować się na pokład razem z ocalonymi. Wynik misji zależy od tego ilu z czterech zaginionych opuści dolinę na pokładzie śmigłowca.
Tym razem zastanawiam się nad wyposażeniem grupy w karabiny FN FAL albo G3 (może nawet M16) oraz lepsze handguny (12 naboi w magazynku). Amunicji jest w efekcie więcej, bo każdy ma około 160 naboi, ale znaleziene nowych staje się bardzo trudne - nie ma żadnej skrzyni z zaopatrzeniem tak jak w Howling Hills i nie ma raczej co liczyć na zdobycie amunicji pasującej do posiadanej broni.
Możliwe, że w Niedzielę misja będzie gotowa do testów.
Co do widoczności to jestem po stronie zombie. Tym bardziej że widzę iż gracze sobie nieźle radzą - w trakcie pierwszego testu udało im się nawet ukończyć misję przy stracie 2 z 6 graczy (choć wtedy było nieco łatwiej, ale sądzę że też by sobie poradzili). Przy teście 3 osobowym zniszczono jedno źródło i znalexiono drugie, co też jest niezłym wynikiem. Po co ułatwiać graczom życie? Misja stałaby się za prosta.
Wysłany 20 Maj 2005, 19:08:
Misja nr.2 nazwana roboczo "Search'n'Survive" powoli wkracza w fazę beta-testów. Zadaniem jest znalezienie 4 osób (lub ich ciał), które znajdowały się na pokładzie, gdy śmigłowiec lądował awaryjnie w dolinie Mokropsy. Gracze zaczynają koło kościoła w Mokropsy (tam też jest Evac zone) i mają do przeczesania spory kawałek doliny. Jeśli znajdą kogoś żywego mogą go przyłączyć do drużyny i dowodzić nim (aczkolwiek warto pamiętać, że ich ocalenie to cel misji, a oni też są atakowani przez zombie i nie są równie bystrzy jak gracze) . Po znalezieniu wszystkich lub potwierdzeniu ich zgonu trzeba wrócić w pobliże kościoła i czekać na przylot śmigłowca, a następnie załadować się na pokład razem z ocalonymi. Wynik misji zależy od tego ilu z czterech zaginionych opuści dolinę na pokładzie śmigłowca.
Tym razem zastanawiam się nad wyposażeniem grupy w karabiny FN FAL albo G3 (może nawet M16) oraz lepsze handguny (12 naboi w magazynku). Amunicji jest w efekcie więcej, bo każdy ma około 160 naboi, ale znaleziene nowych staje się bardzo trudne - nie ma żadnej skrzyni z zaopatrzeniem tak jak w Howling Hills i nie ma raczej co liczyć na zdobycie amunicji pasującej do posiadanej broni.
Możliwe, że w Niedzielę misja będzie gotowa do testów.







